Inauguracja Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej
Z inicjatywy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego 18 września br. w Hucie w obwodzie iwanofrankiwskim odbył się pierwszy szczyt regionalnego formatu – Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej (KII). Zgodnie z pierwotną nazwą – Karpacka Ósemka – poza Austrią, Czechami, Polską, Serbią, Słowacją, Rumunią i Ukrainą miały ją tworzyć także Węgry. Platforma ma umożliwić Ukrainie włączenie się na równoprawnych zasadach we współpracę regionalną z państwami unijnymi oraz usprawnienie integracji z UE. Ułatwić ma także rozwój połączeń infrastrukturalnych w regionie. Na faktyczną zdolność formatu do wspólnych działań i wdrażania ustaleń będą jednak negatywnie rzutować bojkot szczytu przez Węgry oraz ambiwalentne podejście Czech i Słowacji.
Planet Obsrver / Universal Images Group / Forum
Motywacje Ukrainy
Celem Ukrainy, któremu służy powołanie KII, jest dołączenie do głównego nurtu współpracy regionalnej w Europie Środkowej. Ukraina nie należy do większości formatów – współtworzy jedynie Trójkąt Lubelski (od 2020 r.) wraz z Polską i Litwą oraz Trójkąt Odeski (od 2022 r.) z Rumunią i Mołdawią – bądź jest niepełnoprawnym członkiem, np. obserwatorem Rady Państw Morza Bałtyckiego czy uczestnikiem stowarzyszonym Inicjatywy Trójmorza.
Rola inicjatora nowego formatu ma zapewnić Ukrainie dominujący wpływ na jego agendę. Zełenski sygnalizował chęć pozyskania w ten sposób wsparcia politycznego i niemilitarnego, także od państw unikających jednoznacznego wypowiedzenia się przeciw Rosji. Władze w Kijowie planują ponadto wykorzystać format do usprawnienia procesu akcesji do UE i rozwoju połączeń infrastrukturalnych między przygranicznymi regionami Ukrainy i państw unijnych.
Nowy format ma również służyć Ukrainie do zwiększenia presji na Węgry. Pozostają one sceptyczne wobec jej członkostwa w UE, a wycofanie w czerwcu br. przez rząd Pétera Magyara weta wobec ukraińskich rozmów akcesyjnych wynikało jedynie z chęci przełamania własnej izolacji w Unii. By zmotywować Węgry do współtworzenia nowego formatu regionalnego, władze w Kijowie odwoływały się do słowackiej propozycji współpracy trójstronnej z 2024 r., skierowanej także do Polski, i promowały powołanie forum państw karpackich. Miało to zapewnić udział wszystkich unijnych sąsiadów Ukrainy. Włączenie do formatu Serbii – również kandydata do członkostwa w UE – miało dodatkowo utrudniać sprzyjającym jej Węgrom obstrukcję ukraińskich postępów negocjacyjnych.
Motywacje partnerów
Zróżnicowany szczebel reprezentacji odzwierciedlał motywacje pozostałych założycieli KII. Premier Donald Tusk wykorzystał szczyt do poprawy atmosfery w stosunkach z Ukrainą w okresie napięć wywołanych nadaniem przez Zełenskiego jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Ogłosił także dołączenie Polski do zawiązanej w Paryżu w lipcu br. tzw. Koalicji Antybalistycznej (mającej zwiększyć europejskie zdolności obrony przed pociskami balistycznymi). Z kolei prezydent Serbii Aleksandar Vučić chciał przedłużyć dobrą koniunkturę w relacjach dwustronnych po pierwszej wizycie Zełenskiego w Belgradzie (w sierpniu br.) i podkreślić wspólne starania o akcesję do UE. Reprezentowana przez prezydenta Nicuşora Dana Rumunia dostrzegła zaś w KII szansę na wzmocnienie stosunków dwustronnych z Ukrainą i swojej pozycji w systemie współpracy regionalnej, który uważa za zdominowany przez Polskę.
Szczebel reprezentacji innych krajów był niższy. Wbrew zapowiedziom w szczycie nie uczestniczył premier Słowacji Robert Fico. Zbiegło to się z jego wypowiedziami podważającymi obowiązki sojusznicze Słowacji w przypadku konfliktu zbrojnego Rosji z NATO. Obniżenie reprezentacji do szczebla wiceministra spraw zagranicznych świadczy o dbałości Ficy o spójność przekazu, a także o spadku zainteresowania formatem poszerzonym w stosunku do słowackiej propozycji z 2024 r. Przewodnicząca Rady Federalnej (izba wyższa parlamentu) Austrii wykorzystała okazję m.in. do ponowienia oferty organizacji międzynarodowej konferencji nt. odbudowy Ukrainy w 2028 r. (tegoroczna odbyła się w Gdańsku). Najniżej reprezentowane były Czechy – przez opozycyjnego pierwszego wiceprzewodniczącego Senatu, który nie był uprawniony do podpisania deklaracji założycielskiej KII.
Węgry nie uczestniczyły w szczycie i nie przystąpiły do KII. Jednocześnie prawdopodobnie nie sygnalizowały odrzucenia zaproszenia, o czym mogło świadczyć widoczne zakłopotanie ukraińskich gospodarzy i obecność szefa węgierskiej ambasady, który jednak nie wziął udziału w obradach. Magyar tłumaczył nieprzystąpienie Węgier do KII „ważnymi powodami”, co było wybiegiem dyplomatycznym. Przywoływane jako przyczyna podpisanie przez koncern MOL (który nie miał upoważnienia rządu) i Naftohaz memorandum w sprawie budowy na Węgrzech magazynów ukraińskich paliw miało bowiem miejsce już po szczycie.
Ukraina najprawdopodobniej zabiegała o udział w szczycie wysokiej rangi przedstawiciela UE. Świadczą o tym relacje Zełenskiego ze spotkań z António Costą i Ursulą von der Leyen, przewodniczącymi Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej. Wiceprzewodniczący KE ds. spójności i reform Raffaele Fitto wziął udział jedynie w forum ekonomicznym, zaś von der Leyen udzieliła poparcia KII w nagraniu wideo.
Ustalenia szczytu
Sygnatariusze deklaracji końcowej zapowiedzieli dążenie do zacieśnienia współpracy transgranicznej, gospodarczej, społecznej i w zakresie zrównoważonego rozwoju regionu. KII ma stanowić także platformę ułatwiającą – bez wskazania sposobu – realizację połączeń infrastrukturalnych przy wykorzystaniu unijnych instrumentów współpracy regionalnej i transgranicznej (m.in. Interreg, Interreg NEXT i Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej). Format ma służyć także wsparciu państw kandydujących do UE we wdrażaniu acquis, choć bez wskazania instrumentów. Sygnatariusze zapowiedzieli ponadto powołanie w ramach KII mechanizmów koordynacji współpracy na różnych szczeblach – w tym między samorządami i regionami – oraz z instytucjami UE.
Zwiększeniu atrakcyjności KII miało służyć zorganizowane w ramach szczytu forum ekonomiczne w Bukowelu. Przedstawiono na nim 123 projekty, które poszukują finansowania – z tego 86 ukraińskich, 9 czeskich, 8 słowackich, 6 serbskich, po 5 rumuńskich i polskich oraz 4 austriackie; głównie energetyczne, transportowe i przemysłowe – o łącznej wartości 71,3 mld dol. Większość z nich jest inwestycjami wewnątrzkrajowymi, w luźny sposób wymagającymi współpracy regionalnej. Polska np. zgłosiła przygotowywaną od lat budowę elektrowni jądrowej i morskich farm wiatrowych za łącznie 40 mld dol. (ponad połowa wartości wszystkich przedstawionych projektów). Na forum zawarto ponad 50 umów między firmami, agencjami rozwoju i samorządami. Oprócz MOL memoranda z Naftohazem podpisał czeski MND oraz Orlen, a polska firma zawarła też porozumienie z Ukrnaftą. Ponadto Ukraina i Rumunia uzgodniły modernizację siedmiu i powstanie dziesięciu nowych przejść granicznych.
Wnioski i perspektywy
Powstanie KII oznacza zagęszczenie formatów regionalnych w Europie Środkowej i powielenie niektórych obszarów ich zainteresowania. Wpisuje się także w intensyfikację współpracy wielostronnej po przywróceniu konsultacji politycznych w Grupie Wyszehradzkiej. Dla Ukrainy stanowi pierwszą próbę współtworzenia formatu regionalnego większego niż trójstronny, udaną jak dotąd tylko częściowo wobec nieuczestniczenia Węgier.
KII przewiduje zacieśnianie współpracy między państwami UE i aspirującymi do członkostwa. Trudny do zrealizowania będzie postulat usprawnienia ich procesu akcesyjnego zarówno w zakresie wdrażania acquis, co wymagałoby zsynchronizowanego przekazania doświadczeń różnych państw członkowskich, jak i w zakresie negocjacji akcesyjnych, za co odpowiada Komisja Europejska. KII może jednak przyczynić się do niwelowania ewentualnych sporów, które mogłyby skutkować blokowaniem rozszerzenia UE. Ma to istotne znaczenie w sytuacji wzrastającej roli państw członkowskich w tym procesie.
KII – na wzór niemal wszystkich platform w Europie Środkowej – postuluje współpracę w zakresie infrastruktury, trudną do realizacji, a przez to mogącą podważyć zasadność zaangażowania w format i skuteczność jego działań. Zapowiedź zwiększenia m.in. spójności transportowej i energetycznej współgra z celami Inicjatywy Trójmorza, którą przywołuje deklaracja ze szczytu KII. Pomimo tych zbieżności obie platformy propagują odmienne projekty, ale tak samo nie zapewniają narzędzi ich wdrażania, w tym mechanizmów koordynacji i finansowania.
Z punktu widzenia Polski KII może stanowić dodatkową płaszczyznę współpracy z Ukrainą. Format pozostaje jednak w fazie kształtowania, jest pozbawiony sprecyzowanego szczebla uczestnictwa i mechanizmów wdrażania ustaleń, osłabiony przez absencję Węgier i niejednoznaczne podejście Czech i Słowacji. Oznacza to, że w praktyce może stać się jedynie kolejną platformą dialogu głównie samorządowego i biznesowego. Dla Polski korzystne byłoby opracowanie – sygnalizowane na szczycie – strategii makroregionalnej UE dla Karpat. Taki mechanizm nie przewiduje nowych funduszy, ale ułatwia efektywniejsze wykorzystanie istniejących oraz koordynację projektów transgranicznych, co potwierdzają wdrożone strategie, np. alpejska i dunajska.


.jpg)

