Wizyta kanclerza Niemiec w państwach Zatoki Perskiej
Wizyta Friedricha Merza w dniach 4–6 lutego w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest elementem strategii poszukiwania przez Niemcy nowych partnerstw handlowych i współpracy politycznej z wybranymi państwami Globalnego Południa.
Niemcy oraz trzy państwa regionu łączy dążenie do zachowania stabilności w rejonie Zatoki Perskiej oraz obawa wobec irańskiego programu nuklearnego. Różnice zdań dotyczą zaś przede wszystkim podejścia do praw człowieka (w tym praw pracowników, które łamano na masową skalę w trakcie przygotowań do piłkarskich mistrzostw świata w Katarze). Jednak mając na uwadze potencjał gospodarczy i surowcowy Arabii Saudyjskiej, Kataru i ZEA, kanclerz poruszył kwestie praw człowieka jedynie na marginesie wizyty w rozmowach prowadzonych bez udziału mediów. Priorytetem Niemiec jest bowiem intensyfikacja współpracy gospodarczej, o czym świadczy fakt, że przed kanclerzem do Arabii Saudyjskiej udała się minister gospodarki Katherina Reiche, której towarzyszyli przedstawiciele biznesu, w tym prezesi koncernu energetycznego Uniper i firmy logistycznej DHL. Ewentualna bliższa współpraca dotycząca dostaw surowców, zwłaszcza gazu LNG z Kataru i zielonego wodoru z Arabii Saudyjskiej, może umożliwić Niemcom zmniejszenie uzależnienia od importu z USA. Tematem rozmów były także nowe kontrakty dla niemieckich firm, zwłaszcza budowalnych i zbrojeniowych – np. siły powietrzne Arabii Saudyjskiej rozważają zakup myśliwców Eurofighter. Niemcy są też zainteresowane zawarciem przez UE negocjowanej od wiosny 2025 r. umowy o wolnym handlu z ZEA. Merz zapowiedział, że będzie dążył do przyspieszenia tych rozmów przez Komisję Europejską.
O polityce państw arabskich na początku drugiej kadencji Donalda Trumpa pisała Sara Nowacka

