W Kongresie USA narasta opór wobec umowy na zakup oleju napędowego z Rosji

13.10.2026

Niewielki wolumen paliwa, niewystarczający dla realnego spadku cen na rynku amerykańskim, jest traktowany przez polityków Partii Demokratycznej i Republikańskiej jako działanie szkodliwe z punktu widzenia polityki zagranicznej USA.

Umowa, w ramach której Rosja ma dostarczyć łącznie nie mniej niż 4,8 mln ton oleju, nie będzie realnie odciążać jego konsumentów w USA ze względu na znacznie większe zużycie tego paliwa (dziennie wynosi ono ok. 465 tys. ton). Ten argument, wraz z istotnym naruszeniem dotychczasowej polityki sankcji USA wobec Rosji, podnoszą kongresmeni krytykujący prezydenta Donalda Trumpa za jego decyzję. Głos w dyskusji ma znaczenie zwłaszcza dla polityków starających się o reelekcję w swoich stanach, szczególnie w okręgach silnie związanych z rolnictwem, gdzie cena oleju napędowego wpływa zarówno na rachunek ekonomiczny, jak i na nastroje wyborców wobec działań Partii Republikańskiej. W stanach takich jak Iowa czy Kansas odbywają się jednocześnie wybory, których wynik zdecyduje o kontroli nad Senatem w przyszłej kadencji. Wśród kandydatów, również do Izby Reprezentantów, dominuje przekonanie o konieczności zwiększania rodzimych mocy produkcyjnych paliw, przy jednoczesnym czasowym ograniczeniu eksportu. Kolejne podwyżki cen paliw oraz niezdolność administracji do zawarcia skutecznego rozejmu z Iranem będą dodatkowym impulsem do dystansowania się polityków Partii Republikańskiej od działań Donalda Trumpa. Pierwszą inicjatywą w tym zakresie jest deklaracja republikańskiego członka Izby Reprezentantów o przedstawieniu projektu ponadpartyjnej ustawy blokującej prezydentowi możliwość znoszenia sankcji nałożonych na Rosję.