Turcja zgłosiła kandydata na stanowisko sekretarza generalnego ONZ
Szanse na objęcie tej funkcji przez Feriduna Sinirlioğlu będą znane po kolejnych głosowaniach sondażowych w Radzie Bezpieczeństwa. Obecnie zasiadają w niej zarówno państwa nieprzychylnie nastawione do Turcji, jak i jej sojusznicy.
Feridun Sinirlioğlu ma długoletnie doświadczenie w dyplomacji tureckiej, m.in. jako stały przedstawiciel Turcji przy ONZ w latach 2016–2023. Wcześniej był ministrem spraw zagranicznych, ale jedynie od sierpnia do listopada 2015 r. Obecnie pełni funkcję sekretarza generalnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jego kandydatura spotka się zapewne z silnym sprzeciwem ze strony Grecji, będącej obecnie członkiem niestałym RB. Może również natrafić na niechęć Stanów Zjednoczonych, jeśli te będą się kierowały swoimi bliskimi relacjami z Izraelem. Prawdopodobne jest jednak uzyskanie poparcia ze strony kilku innych członków niestałych RB, np. Pakistanu, z którym Turcja wraz z Arabią Saudyjską tworzy pakt z Mekki, czy Somalii, z którą współpracuje w dziedzinie wojskowej. O szansach tureckiego dyplomaty przesądzi kolejne nieformalne głosowanie sondażowe w RB.
Jest to już druga kandydatura na to stanowisko zgłaszana na zaawansowanym etapie procesu wyborczego – 21 października Zjednoczone Emiraty Arabskie zaproponowały dyplomatkę Lanę Nusseibeh. W nieformalnym, tajnym głosowaniu Rady Bezpieczeństwa (RB) z 30 października osiągnęła ona jednak dopiero czwarty wynik – siedem (na piętnaście) państw poparło jej kandydaturę, ale sześć odrzuciło. Dwa państwa wybrały opcję „brak opinii”. Nie jest jasne, czy wśród głosów negatywnych znalazły się państwa mające prawo weta. Liderka wyścigu, Rebeca Grynspan z Kostaryki, otrzymała aż 11 głosów pozytywnych, ale pozostałe cztery były negatywne. W poprzednim głosowaniu dwa głosy negatywne pochodziły od członków stałych RB. Oznacza to, że Rada Bezpieczeństwa nadal pozostaje podzielona co do osoby, którą będzie rekomendować Zgromadzeniu Ogólnemu na najważniejsze stanowisko w ONZ.
O kandydaturze Lany Nusseibeh pisała Julia Sochacka
