Emiracka dyplomatka jedną z kandydatek na sekretarza generalnego ONZ

27.10.2026

Kandydatura Lany Nusseibeh może mieć charakter kompromisowy i przełamać impas w Radzie Bezpieczeństwa. Wzbudza jednak kontrowersje ze względu na zaangażowanie Zjednoczonych Emiratów Arabskich w wojnę domową w Sudanie.

Dołączenie Lany Nusseibeh do wyścigu o najwyższe stanowisko w ONZ może przełamać impas w Radzie Bezpieczeństwa, w której prowadzone są aktualnie nieformalne sondaże mające wytypować osobę rekomendowaną Zgromadzeniu Ogólnemu. Jeśli zostanie wybrana, będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku i drugą Arabką. Byłoby to jednak wbrew tradycji rotacji regionów, według której tekę sekretarza generalnego powinna teraz przejąć osoba pochodząca z Ameryki Środkowej, Południowej lub Karaibów.

Lana Nusseibeh jest doświadczoną emiracką dyplomatką, od 2025 związaną z centralą ministerstwa spraw zagranicznych w randze ministry stanu. W latach 2013–2024 była stałą przedstawicielką Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) przy ONZ, m.in. kierując delegacją ZEA podczas prezydencji w Radzie Bezpieczeństwa. Była też współautorką kilku rezolucji Rady, w tym dotyczących praw kobiet w Afganistanie i sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Jednocześnie jednak kojarzona jest z działaniami lobbingowymi promującymi preferowaną przez ZEA narrację nt. wojny domowej w Sudanie. Miały one na celu umniejszenie roli Emiratów we wspieraniu Sił Szybkiego Wsparcia, oskarżanych m.in. o ludobójstwo w Al-Faszir, stolicy Darfuru Północnego. Wybór Nusseibeh może mieć wobec tego negatywny wpływ na wyjaśnienie i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców tej zbrodni i proces pokojowy w Sudanie.

O działaniach lobbingowych ZEA dla ukrycia związków z RSF pisali Jędrzej Czerep, Julia Sochacka i Michał Wojnarowicz

O zbrodniach wspieranych przez ZEA sił RSF w Al-Faszir pisał Jędrzej Czerep