Stabilność ukraińskiego budżetu na 2026 r. zapewniona dzięki pożyczce od UE
Unijna pożyczka w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027 całkowicie zabezpieczy potrzeby finansowe Ukrainy na 2026 r., co umożliwi jej dalszą obronę przed rosyjską agresją.
Bez pożyczki, której udzielenie uzgodniła Rada Europejska 18–19 grudnia ub.r., Ukraina byłaby zdolna do obsługi zadłużenia jedynie do końca kwietnia 2026 r. Jeżeli wpływy i wydatki budżetowe Ukrainy pozostaną na podobnym poziomie, pożyczka zapewni jej finansowanie także na cały 2027 r. i to nawet w razie kontynuacji wojny przez Rosję, gdyż ukraiński deficyt budżetowy to ok. 38 mld euro. Z perspektywy UE uzgodnione rozwiązanie nie jest całkiem optymalne, bo wymaga zaciągnięcia wspólnego długu, a więc ostatecznie zwiększenia przez państwa Unii własnego zadłużenia (z wyjątkiem Czech, Słowacji i Węgier, które odmówiły udzielenia wsparcia). Korzystniejsze byłoby wykorzystanie tzw. zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych (ok. 210 mld euro), co postulowały zwłaszcza państwa bałtyckie, skandynawskie, Holandia, Polska i Niemcy. Opór stawiła jednak Belgia, na której terytorium zlokalizowanych jest ok. 85% środków i która obawiała się kroków prawnych ze strony Rosji. Dzięki poparciu m.in. Francji i Włoch oraz części państw Europy Środkowej, które są niechętne wspieraniu Ukrainy, Belgii udało się zebrać mniejszość blokującą. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by UE podjęła jeszcze w przyszłości decyzję o wykorzystaniu rosyjskich środków, co podkreślił w ostatnich dniach m.in. szef największej frakcji w Parlamencie Europejskim – EPL – Manfred Weber.

O koncepcji udzielenia pożyczki reparacyjnej Ukrainie pisał Szymon Zaręba

