Senat USA zatwierdził Todda Blanche'a na prokuratora generalnego
Objęcie urzędu przez byłego osobistego prawnika Donalda Trumpa zwiększy wpływ prezydenta nie tylko na decyzje Departamentu Sprawiedliwości, ale także na konkretne postępowania śledcze i prokuratorskie.
Blanche pełnił obowiązki prokuratora generalnego i kierującego Departamentem Sprawiedliwości (DOJ) tymczasowo od kwietnia po zwolnieniu Pam Bondi. Wcześniej jako jej zastępca nadzorował publikację tzw. akt Epsteina. Trump odwołał Bondi m.in. z powodu niezadowolenia ze sposobu ujawniania tych materiałów oraz tempa postępowań wobec swoich krytyków. Zatwierdzenie Blanche’a 8 sierpnia br. stosunkiem głosów 50 do 49, przy sprzeciwie republikanek Susan Collins i Lisy Murkowski, następuje w momencie, gdy DOJ jest osłabiony odejściami pracowników i sporami o polityczne wykorzystanie organów ścigania. Na przykład w lutym prokuratorom Departamentu nie udało się uzyskać aktu oskarżenia przeciwko sześciu demokratycznym członkom Kongresu, w tym senatorowi Markowi Kelly’emu, byłemu astronaucie NASA, za nagranie przypominające wojskowym o obowiązku odmowy wykonania bezprawnych rozkazów. Podczas przesłuchania w Senacie Blanche nie odniósł się do kwestii niezależności postępowań prowadzonych przez DOJ od wpływów głowy państwa, a wręcz zasugerował, że prezydent ma szerokie kompetencje, wynikające z art. II konstytucji USA. Dotychczasowe decyzje Blanche’a podają w wątpliwość jego bezstronność i gotowość do opierania się motywowanym politycznie próbom Trumpa, by wpływać na wybrane postępowania prokuratorskie.
