Kontrofensywa jemeńskich sił rządowych

06.10.2026

Oddziały wspierane przez Arabię Saudyjską (KAS) 5 października ogłosiły odbicie z rąk Hutich portu Mokka i dostępu do cieśniny Bab al-Mandab. Odzyskanie kontroli nad całym terytorium Jemenu będzie jednak o wiele trudniejsze.

Operacja „Świt Jemenu” ma na celu nie tylko odzyskanie terytoriów zajętych przez Hutich we wrześniu br. Towarzyszą jej też zapowiedzi odbicia stolicy, Sany, i odbudowy instytucji państwowych na terytoriach będących do tej pory poza kontrolą Rady Przywództwa Prezydenckiego (PLC). Jest to sygnał, że siły rządowe chcą podjąć próbę scalenia Jemenu, co zakończyłoby wojnę domową. Chociaż wyparcie Hutich (czyli ugrupowania Ansar Allah) z południowego zachodu państwa może udać się
w ciągu najbliższych tygodni, odzyskanie kontroli nad górzystą północą – ich macierzystym terytorium – będzie wymagało
o wiele większych zasobów i czasu. Nowa faza konfliktu w Jemenie może trwać od kilku miesięcy do kilku lat.

Ansar Allah, wspierani przez Iran, poza walkami w Jemenie wywierają presję na KAS poprzez atakowanie saudyjskiej infrastruktury krytycznej (np. lotnisk i rafinerii). Podczas nadzwyczajnego szczytu 5 października br. strony porozumienia mekkańskiego wydały wspólne oświadczenie, w którym poinformowały o natychmiastowym skierowaniu do KAS wsparcia militarnego. Nie oznacza to, że turecka i pakistańska armia będą brały aktywny udział w walkach w Jemenie, chociaż mogą wspierać PLC np. poprzez przekazywanie uzbrojenia. Uruchomienie wspólnego mechanizmu obrony będzie się jednak wiązać ze wzmocnieniem zdolności defensywnych Arabii Saudyjskiej.