Gdański szczyt Flanki Wschodniej Europy

29.06.2026

Szczyt Flanki Wschodniej, który odbył się 25 czerwca br. w Gdańsku, ugruntował funkcjonowanie nowej, regionalnej platformy współpracy skupionej na bezpieczeństwie w ramach UE. Jego zazębienie się z Konferencją Odbudowy Ukrainy podkreśliło potrzebę wspierania tego państwa w obliczu rosyjskiej inwazji.

Drugi szczyt formatu (pierwszy odbył się 16 grudnia ub.r. w Helsinkach), a także zapowiedź kolejnego – w Rumunii na początku 2027 r. – świadczą o potrzebie dodatkowej koordynacji wysiłków na rzecz zwalczania hybrydowych działań Rosji. Liderzy (premierzy lub prezydenci) – Polski, państw bałtyckich, Szwecji, Finlandii i Rumunii – zadeklarowali m.in. wzmocnienie systemów dronowych, wdrażanie dalszych sankcji, a także zwiększanie zdolności europejskiego przemysłu obronnego np. przy wsparciu instrumentu SAFE. Spoiwem formatu są relatywnie wysokie nakłady na obronność (tabela) oraz – co podkreśla przyjęta podczas szczytu deklaracja – postrzeganie Rosji jako największego zagrożenia. Taka percepcja Flanki Wschodniej różni ją od Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9), w skład której wchodzą także państwa o ambiwalentnym wobec Rosji podejściu, np. Słowacja. Główną różnicą w stosunku do B9 jest skupienie się na współpracy na rzecz bezpieczeństwa w ramach UE (chociaż nadchodzący szczyt NATO w Ankarze był również przedmiotem dyskusji). O koncentracji na UE świadczył udział w szczycie przewodniczącej KE oraz komisarza UE ds. obrony, a także zapowiedź liderów rozwoju unijnych projektów obronnych, w tym Eastern Flank Watch. Taki podział priorytetów ogranicza ryzyko powielenia kompetencji obu regionalnych formatów.

 

Wydatki państw Flanki Wschodniej na zbrojenia jako procent PKB

Estonia Finlandia Litwa Łotwa Polska Rumunia Szwecja
3,4 2,8 4,0 3,7 4,5 2,3 2,5

Na podstawie szacunków NATO za 2025 r.

 

O różnych formatach współpracy regionalnej w Europie Środkowej pisali analitycy PISM.

O szczycie B9 i państw nordyckich w Bukareszcie pisali Jakub Pieńkowski i Tomasz Zduńczyk.