Europejskie wsparcie dla Cypru w obliczu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem

12.03.2026

Dron kamikaze wystrzelony 1 marca br. z Libanu przez sprzymierzony z Iranem Hezbollah uderzył w brytyjską bazę lotniczą Akrotiri na Cyprze, nie powodując istotnych zniszczeń. Odpowiedzią europejskich partnerów jest wsparcie cypryjskich zdolności obronnych.

Ataki – ponawiane bezskutecznie w kolejnych dniach – są elementem strategii Iranu zwiększania kosztów wsparcia okazywanego Stanom Zjednoczonym i Izraelowi przez ich sojuszników. Władze w Teheranie zarzucają Wielkiej Brytanii udostępnienie USA cypryjskich baz do ataków na Iran, a Hezbollah oskarża rząd w Nikozji o pomoc siłom izraelskim w ich operacjach w Libanie. Wielka Brytania wzmocniła obronę swoich baz na wyspie, rozmieszczając tam niszczyciel przeciwlotniczy i dwa śmigłowce do zwalczania dronów. Natychmiastowego wsparcia Cyprowi, niebędącemu członkiem NATO, udzieliły władze greckie, aktywując Wspólną Doktrynę Obronną podpisaną w 1993 r. (uznaje ona atak na wyspę za atak na Grecję) i przysyłając dwie fregaty oraz cztery myśliwce F-16. Rzecznik Komisji Europejskiej zapowiedział, że ataki mogą spowodować uruchomienie przez UE klauzuli wzajemnej pomocy i wsparcia z art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Nie czekając na to, swoje okręty na Cypr lub w jego pobliże wysłały Francja, Holandia, Hiszpania, Niemcy i Włochy, czym chciały zademonstrować swoją solidarność. Równolegle władze tureckie, które chcą zrównoważyć wzmocnienie na wyspie sił greckich i francuskich (także postrzeganych przez Turcję jako potencjalny przeciwnik) rozmieściły na separatystycznym Północnym Cyprze sześć F-16.

O francusko-greckim partnerstwie obronnym pisali Jakub Pieńkowski i Łukasz Maślanka