Cypr chce renegocjacji statusu brytyjskich baz na wyspie

01.04.2026

Na szczycie Rady Europejskiej 20 marca br. prezydent Cypru Nikos Christodulidis uzyskał zapewnienie partnerów o wsparciu w dyskusji o przyszłości baz brytyjskich na wyspie. Jego celem jest umiędzynarodowienie tej kwestii i skłonienie Wielkiej Brytanii do rewizji ich statusu.

Działania Christodulidisa są następstwem ataków dronów użytych przez sprzymierzony z Iranem Hezbollah na bazę w Akrotiri (nie było ofiar), do jakich doszło 2 marca. Wraz z bazą Dhekelia pozostaje ona pod suwerennym zwierzchnictwem brytyjskim (obejmującym znacznie większy obszar – 254 km2, ok. 3% terytorium wyspy, w tym kilkanaście miejscowości) na mocy traktatu gwarancyjnego z 1960 r., przyznającego Cyprowi niepodległość. Władze cypryjskie zarzucają Wielkiej Brytanii brak ostrzeżenia o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Sygnalizują także niezadowolenie z – ich zdaniem – niedostatecznej informacji na temat operacji wojskowych prowadzonych z baz, co może narażać pozostający poza blokami wojskowymi Cypr na uderzenia odwetowe. Stoi za tym jego niezdolność do weryfikacji zapewnień Wielkiej Brytanii, że nie udostępniła Stanom Zjednoczonym cypryjskich obiektów do działań przeciwko Iranowi. Christodulidis podkreśla – unikając podania szczegółów – że nie żąda likwidacji baz, ale renegocjacji po zakończeniu wojny irańskiej ich statusu będącego „konsekwencją kolonializmu”. Niewykluczone, że Cypr mógłby postulować rozwiązanie wzorowane na wyspach Czagos na Ocenie Indyjskim, które Wielka Brytania w 2024 r. zgodziła się zwrócić Mauritiusowi, zachowując prawo dzierżawy bazy na wyspie Diego Garcia na 99 lat.

O wsparciu partnerów z UE dla Cypru w obliczu ataków dronów pisał Jakub Pieńkowski