Bułgaria wstrzymuje niekomercyjne dostawy broni dla Ukrainy

11.06.2026

9 czerwca br. ministerstwo obrony Bułgarii ogłosiło wstrzymanie bezpłatnej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Premier (do stycznia br. prezydent) Rumen Radew uzasadnił to dbałością o zdolności obronne Bułgarii i bezcelowością przedłużania wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Decyzja ma jednak wymiar jedynie symboliczny, gdyż dotyczy tylko bezpłatnego przekazywania zapasów sił zbrojnych Bułgarii. Obliczona jest na dowartościowanie nacjonalistycznego i prorosyjskiego elektoratu partii Radewa – Postępowej Bułgarii – oczekującego spełnienia postulatów podnoszonych w kampanii przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Radew – jeszcze jako prezydent – krytykował decyzje poprzednich rządów dot. pomocy wojskowej dla Ukrainy, twierdząc, że powiększa to jedynie liczbę ofiar wojny, której strona ukraińska i tak nie jest w stanie wygrać. Równocześnie według niego donacje zagroziły bezpieczeństwu Bułgarii, gdyż krytycznie obniżyły jej zapasy – choć przekazała ona jedynie 13 pakietów pomocy o nieujawnionej, acz niewielkiej wartości, obejmujących m.in. 100 transporterów BTR-60, systemy przeciwlotnicze S-300 (przeznaczone na części zamienne) oraz broń lekką. Decyzja rządu Radewa nie zagrozi zdolnościom obronnym Ukrainy, gdyż nie obejmuje sprzedaży uzbrojenia przez bułgarski przemysł zbrojeniowy (wytwarzający ok. 4% PKB). Pozostaje on jednym z głównych światowych producentów – wciąż kluczowej dla ukraińskiej artylerii – amunicji wzorów radzieckich (122 i 152 mm oraz rakiet Grad). Od początku wojny aż 98% jej dostaw z Bułgarii na Ukrainę odbyło się na zasadach komercyjnych.

O zwycięstwie Postępowej Bułgarii i kierunkach polityki Rumena Radewa jako premiera pisał Jakub Pieńkowski.