Zapowiedź kolejnych przedterminowych wyborów parlamentarnych w Serbii

27.08.2026

Prezydent Aleksandar Vučić zapowiedział na 18 lub 25 października przyspieszone wybory parlamentarne w Serbii. Jest to zgodne z postulatem trwających od listopada 2024 r. ogólnokrajowych protestów przeciw władzy i z jej tendencją do organizowania głosowań głównie w takim trybie.

Jan Boroń

Od objęcia władzy przez Serbską Partię Postępową (SNS) w 2012 r. będą to piąte przedterminowe wybory do parlamentu – jego konstytucyjna kadencja trwa do końca 2027 r. (jedyne wybory zorganizowane po upływie pełnego mandatu odbyły się w 2020 r.). Taki tryb służył do umacniania władzy dzięki wykorzystywaniu poparcia społecznego w dogodnym dla niej momencie – SNS przez cały okres swoich rządów aż do lipca br. pozostawała na czele sondaży. Tymczasem po raz pierwszy nieznacznie prowadzi w nich Lista Studencka, związana z protestami po katastrofie budowlanej w Nowym Sadzie w 2024 r. – jej przyczynę uczestnicy demonstracji widzą w korupcji władzy, a wyborów domagają się od maja 2025 r. Decyzję o przeprowadzeniu wyborów za dwa miesiące można tłumaczyć przekonaniem obozu rządzącego, że obecne warunki dają mu możliwość zwycięstwa. Po pierwsze, tendencja wzrostu poparcia dla Listy Studenckiej może się nasilać. Po drugie, od początku roku SNS i prezydent Vučić – jej wieloletni przewodniczący i polityk realnie sprawujący władzę – prowadzą w istocie kampanię wyborczą, objeżdżając kraj m.in. z zapowiedziami podwyżek emerytur, podniesienia płacy minimalnej i nowych inwestycji. Po trzecie, władza w celu uzyskania przewagi będzie zapewne ponownie wykorzystywać zarówno media, jak i zasoby publiczne, które znajdują się pod jej kontrolą – według OBWE wybory w Serbii od lat są obarczone nieprawidłowościami i nadużyciami. Co więcej, zapowiedź prezydenta z czerwca br. o ustąpieniu z urzędu przed terminem (upływa on wiosną 2027 r.) w przypadku wygranej SNS może mu posłużyć do powrotu na stanowisko premiera, które pełnił przed objęciem prezydentury.

O ostatnich częściowych wyborach samorządowych w Serbii pisał Tomasz Żornaczuk