Załamuje się zawieszenie broni między USA a Iranem

15.07.2026

Coraz intensywniejsza wymiana ognia, ataki na statki przepływające przez cieśninę Ormuz, ogłoszenie jej ponownego zamknięcia oraz zaostrzająca się retoryka obu stron konfliktu stawiają przyszłość negocjacji pokojowych pod znakiem zapytania.

W ciągu ostatniego tygodnia Iran kilkukrotnie atakował statki przepływające przez cieśninę Ormuz południowym (omańskim) szlakiem, a 11 lipca ogłosił jej ponowne zamknięcie. Dodatkowo po raz kolejny przypuścił ataki na państwa Półwyspu Arabskiego i Jordanię. W wyniku uderzenia na emirackie tankowce śmierć poniosła jedna osoba – obywatel indyjski. USA każdorazowo odpowiadały atakami na cele w Iranie, przywróciły sankcje na irańską ropę, a 13 lipca ogłosiły blokadę statków wpływających i wypływających z irańskich portów. Donald Trump sugerował również, że Stany Zjednoczone powinny czerpać korzyści z ochrony cieśniny. Najpierw wysunął pomysł opłat za żeglugę, a następnie zamienił go na zwiększenie napływu inwestycji z państw Zatoki Perskiej do USA.

Do eskalacji przyczynia się zarówno dążenie Iranu do dominacji w cieśninie, przekładające się na siłowe próby zablokowania alternatywnych tras żeglugi, jak i coraz gwałtowniejsze odpowiedzi USA, podsycane agresywną retoryką amerykańskiego prezydenta. Szeroko zakrojony odwet Islamskiej Republiki, wymierzony w prawie wszystkich sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie, dodatkowo utrudnia wysiłki dyplomatyczne. Zaatakowany został nawet Katar, jeden z głównych mediatorów porozumienia z 17 czerwca. Obie strony zadeklarowały już, że nie uznają tego układu za obowiązujący. Konflikt zbliża się do przejścia z etapu wymiany ognia o małej bądź średniej intensywności do regularnych starć, podobnych do tych, które miały miejsce przed zawieszeniem broni z kwietnia br., i do całkowitego załamania się zawieszenia broni.

O zapowiedzi wprowadzenia opłat za żeglugę przez cieśninę Ormuz pisał Paul Balawajder