Zachowawcze stanowisko UE wobec sytuacji w Iranie
Po poniedziałkowym spotkaniu komisarzy w formule Kolegium Bezpieczeństwa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podtrzymała wcześniejsze stanowisko UE, wzywając strony do deeskalacji i przestrzegania prawa międzynarodowego.
W oficjalnych komunikatach instytucje UE unikają komentowania działań USA – nie potępiają ani nie pochwalają interwencji. Wynika to ze znaczących różnic między państwami w sprawie oceny roli sojusznika w operacji. Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zajął najbardziej krytyczne stanowisko – otwarcie sprzeciwił się interwencji USA, za co Donald Trump zagroził nałożeniem embarga na jego kraj. Komisja skupiła się za to na praktycznych kwestiach związanych z ewakuacją obywateli UE z regionu i koordynacją działań za pomocą Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. Stara się też przygotować na potencjalne negatywne konsekwencje konfliktu, takie jak wzrost cen energii, zaburzenie łańcuchów dostaw czy napływ uchodźców. W tym celu została powołana specjalna grupa zadaniowa ds. energii we współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną. Cypr, który obecnie sprawuje prezydencję w Radzie UE, odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie – 2 marca irański dron uderzył w brytyjską bazę wojskową Akrotiri na wyspie. W odpowiedzi Cypr nie zdecydował się jednak na uruchomienie klauzuli wzajemnej obrony (art. 42 ust. 7 Traktatu o UE), sięgając po unijny mechanizm reagowania kryzysowego. Pozwoli to Unii przygotować się na ewentualną dalszą eskalację ze strony Iranu.
Więcej o ataku USA i Izraela na Iran pisali analitycy PISM
