Wygrana Partii Socjaldemokratycznej w wyborach parlamentarnych w Danii
Pomimo zwycięstwa Partii Socjaldemokratycznej (PS) 24 marca w przedterminowych wyborach partie lewicowe nie zdobyły większości w 179-osobowym, jednoizbowym parlamencie (Folketingu).
Brak uzyskania większości 90 mandatów przez jeden z głównych bloków politycznych – czerwony, którego trzonem jest PS, bądź niebieski centroprawicowy – wynika z rozdrobnienia politycznego. Dzięki 2-procentowemu progowi wyborczemu do Folketingu ponownie dostało się 12 ugrupowań, co oznacza żmudne negocjacje koalicyjne (po wyborach w 2022 r. trwały one 42 dni). Rezultat wyborów wzmacnia pozycję negocjacyjną centrowych Umiarkowanych dotychczasowego ministra spraw zagranicznych i byłego premiera Larsa Løkke Rasmussena. Wynik wyborów świadczy o niewystarczającym zagospodarowaniu poparcia społecznego dla wysiłków rządu przeciwdziałających przejęciu Grenlandii przez USA. Chociaż do zwycięstwa pełniącej od 2019 r. funkcję premiera Mette Frederiksen przyczyniła się jej zdecydowana postawa w tej sprawie, to skupienie się wyborców na kwestiach wewnętrznych, w tym kosztach życia, poskutkowało utratą poparcia i 12 mandatów przez PS. Dzięki ponadpartyjnemu konsensusowi wynik wyborów parlamentarnych w znaczący sposób nie zmieni głównych założeń polityki bezpieczeństwa i zagranicznej. W praktyce oznacza to dalsze wspieranie Ukrainy – także to militarne, podkreślanie sprawowania suwerenności nad Grenlandią oraz bliską współpracę z pozostałymi państwami nordyckimi, także w ramach Rady Państw Morza Bałtyckiego.

O duńskich wyborach parlamentarnych w 2022 r. pisała Veronika Jóźwiak
