Wiele zmian, by utrzymać status quo: referendum konstytucyjne w Kazachstanie

18.03.2026

15 marca Kazachowie zatwierdzili zmiany konstytucyjne umacniające pozycję prezydenta kosztem parlamentu i wprowadzające rozwiązania stosowane przez inne państwa niedemokratyczne w przestrzeni poradzieckiej.

W wyniku referendum 1 lipca zostanie rozwiązany parlament, a wybory do okrojonej do jednej izby – jak w Kirgistanie (2003) i Turkmenistanie (2023) – legislatywy (Kurułtaj) planowane są na sierpień. Nowelizacja umacnia pozycję prezydenta wobec organów kontroli, rozszerza podstawy rozwiązania przez niego Kurułtaju oraz umożliwia mu odwołanie m.in. rzecznika praw obywatelskich. Prezydent będzie też obsadzał Centralną Komisję Wyborczą (kandydatów zatwierdza Kurułtaj pod groźbą rozwiązania po dwukrotnym odrzuceniu nominacji). Prawdopodobnie (przepisy nie są jednoznaczne) prezydent będzie też mianował członków Rady Ludowej – nowego ciała konsultacyjnego z inicjatywą ustawodawczą.

Zmiany mają w założeniu usprawnić procesy decyzyjne w państwie wobec dynamicznej sytuacji międzynarodowej, ale faktycznie formalizują kumulację władzy w rękach prezydenta i umożliwiają mu ubieganie się o kolejną kadencję w 2029 r. (taki pretekst stosowali przywódcy Białorusi, Rosji czy Uzbekistanu). Przywrócenie urzędu wiceprezydenta ułatwia zaś przygotowanie następcy. Reformy można odczytywać jako odpowiedź na intensyfikację krytyki władz (samemu referendum towarzyszyły ograniczanie wolności mediów, protesty i zatrzymania). Uderzają w oponentów reżimu, bo osłabiają ochronę praw człowieka, rozszerzają podstawy ograniczania wolności zgromadzeń i słowa oraz zacieśniają kontrolę państwa nad NGO.

Referendum w Kazachstanie

Więcej o głosowaniach w Azji Centralnej autorstwa Stefanii Kolarz