W Liberii powstanie trybunał ds. osądzenia zbrodni wojennych

31.08.2026

Sąd taki może zacząć działać w 2027 r. Da wówczas szanse na dochodzenie sprawiedliwości rodzinom ofiar wojen domowych z lat 1989–2003, w których zginęło ok. 250 tys. osób. 

Wcześniejsze próby instytucjonalnego przepracowania okresu wojen domowych nie powiodły się. Do wyegzekwowania odpowiedzialności za zbrodnie nie doprowadziła np. działalność Komisji Prawdy i Pojednania z lat 2005–2009, której rekomendacje nie zostały wdrożone. Przeważyła wówczas presja polityczna, żeby zapewnić nietykalność osobom czynnym w życiu publicznym, jak byłej prezydent Ellen Johnson Sirleaf czy wpływowemu senatorowi Prince’owi Johnsonowi (zmarł w 2024 r.). W efekcie państwo promowało pomijanie tematu wojen w debacie publicznej, co z kolei – po zahamowaniu procesu pojednania – sprzyjało narastaniu napięć między społecznościami. 

Zmianę podejścia i ustanowienie trybunału zapowiedział w kampanii wyborczej prezydent Joseph Boakai, który objął urząd w styczniu 2024 r. Projekt stosownej ustawy jest obecnie procedowany w parlamencie. Sąd ma mieć charakter umiędzynarodowiony, tj. składać się częściowo z prawników liberyjskich, a częściowo z zagranicznych. Jego uruchomienie będzie wyjątkiem na tle narastających problemów międzynarodowego prawa karnego, któremu nie sprzyjają działania m.in. USA, Rosji czy Chin Niewykluczone, że przykład Liberii pomoże w przyszłości dochodzić sprawiedliwości także w innych państwach, w których toczą się konflikty zbrojne, m.in. w Sudanie czy Demokratycznej Republice Konga.