USA zabiły w Wenezueli lidera gangu Tren de Aragua

22.06.2026

W operacji przeprowadzonej 12 czerwca br. siły USA zabiły założyciela i lidera organizacji przestępczej, którą administracja Trumpa wymienia wśród największych zagrożeń dla kraju. Ma to duże znaczenie symboliczne, ale nie zahamuje ekspansji gangu.

Hector „Niño” Guerrero Flores założył Tren de Aragua (TdA) i odpowiadał za jego ekspansję w regionie, m.in. w Kolumbii i Chile. W lutym ub.r. administracja Donalda Trumpa uznała TdA za organizację terrorystyczną, a domniemaną przynależność do gangu wykorzystywała jako jedną z podstaw deportacji wenezuelskich imigrantów. Zarzutami o związki przywódcy Nicolása Maduro z TdA uzasadniła jego wojskowe pojmanie 3 stycznia br. Operacja przeciwko Guerrero była wspólną akcją USA i Wenezueli, a sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział podobne działania w regionie. Dla administracji zabicie lidera TdA jest potwierdzeniem skuteczności zwalczania zagrożeń dla USA oraz stabilizowania sytuacji w Wenezueli. Operacja pomaga też legitymizować wenezuelski reżim, kierowany przez Delcy Rodríguez, jako partnera ściśle współpracującego z USA – operację przeciwko Guerrero poprzedziły m.in. działania wenezuelskich służb wobec grup przestępczych kontrolujących nielegalne kopalnie złota. Informacja zbiega się z działaniami wymierzonymi w gang w innych państwach. Według chilijskich śledczych Guerrero odpowiada za zorganizowanie zabójstwa ukrywającego się w Chile wenezuelskiego oficera w 2024 r., a dowody wskazują, że zlecił je Diosdado Cabello – obecnie wenezuelski minister spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i pokoju.

O konsekwencjach wojskowego pojmania Nicolása Maduro przez USA pisali Andrzej Dąbrowski, Szymon Zaręba i Bartłomiej Znojek