USA rozszerzają licencje sektorowe w Wenezueli

15.06.2026

Ze względu na niedostateczne zainteresowanie amerykańskich inwestorów wenezuelskim rynkiem, zwłaszcza sektorem naftowym, USA zdecydowały się na dalsze łagodzenie ograniczeń dotyczących zaangażowania zagranicznych firm.

10 czerwca br. OFAC zliberalizował system licencji dla firm zarejestrowanych w USA (m.in. Chevron, BP, Shell, Eni i Repsol), a obowiązujący w sektorach ropy, petrochemii, gazu oraz minerałów, w tym złota. Celem zmian jest zmniejszenie obaw i skuteczniejsze przyciągnięcie kapitału zagranicznego, przede wszystkim do wenezuelskiego sektora naftowego w obliczu niedoborów na globalnym rynku ropy wywołanych napięciami w cieśninie Ormuz. Nowe regulacje dopuszczają, aby umowy zawierane w tych sektorach z rządem Wenezueli, państwowym koncernem PDVSA lub jego podmiotami zależnymi były częściowo podporządkowane prawu wenezuelskiemu. Spory mogą być rozstrzygane nie tylko w USA, lecz także we Francji, Wielkiej Brytanii i Singapurze. Dotychczas wszystkie kontrakty musiały podlegać prawu USA, co – zwłaszcza w kwestiach prawa pracy i ochrony środowiska – zniechęcało inwestorów. Poluzowanie ograniczeń pozwoliło na stopniowy wzrost produkcji ropy do 1179 tys. b/d w maju wobec 1080 tys. b/d w 2025 r. Jest to jednak liczba dwa razy mniejsza niż w 2019 r., przed wprowadzeniem embarga na ropę przez USA. Barierą dla szybkiego wzrostu produkcji pozostaje wielkość nakładów potrzebnych m.in. do przywrócenia zdegradowanej infrastruktury – według Rystad Energy powrót do poziomu 3 mln baryłek dziennie do 2040 r. wymaga ok. 183 mld dol.

Analiza przygotowana we współpracy z Marią Kaczmarską

O znaczeniu i implikacjach interwencji USA w Wenezueli pisali Andrzej Dąbrowski, Szymon Zaręba i Bartłomiej Znojek