USA rozpoczynają negocjacje ws. Grenlandii

22.01.2026

Choć rozmowy z Danią i sojusznikami w NATO mają dotyczyć wzmacniania bezpieczeństwa w Arktyce, przewodnim celem administracji Trumpa będzie ustanowienie amerykańskiej kontroli nad Grenlandią.

Spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem  21 stycznia w Davos doprowadziło do chwilowej deeskalacji w relacjach USA z europejskimi partnerami i rozpoczęcia negocjacji w sprawie Grenlandii. Administrację Trumpa mają reprezentować wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio i specjalny wysłannik Steve Witkoff. W efekcie USA nie nałożą zapowiedzianych wcześniej 10-procentowych ceł na Danię, Finlandię, Francję, Holandię, Niemcy, Norwegię, Szwecję i Wielką Brytanię, które miały zacząć obowiązywać 1 lutego. Tym bardziej UE nie wdroży środków odwetowych, choć Parlament Europejski zdążył zablokować ratyfikację porozumienia handlowego z USA z Turnberry, zawartego w lipcu ub.r. W wystąpieniu podczas Forum Ekonomicznego Trump zapowiedział, że nie użyje siły wobec Grenlandii, choć jednocześnie podkreślał konieczność uzyskania kontroli nad wyspą. Z tego powodu nadal należy rozważać jako prawdopodobne różne scenariusze podejścia USA – od dążenia do zakupu wyspy, ustanowienia autonomii Grenlandii i następnie zawiązania porozumienia z jej władzami o zwierzchnictwie USA, po wykorzystanie środków wojskowych do przejęcia wyspy. Brak postępów w negocjacjach może skłaniać administrację Trumpa do ponownego użycia gróźb ekonomicznych. Ich ewentualna nieskuteczność, w tym proporcjonalna odpowiedź UE, może stanowić dla władz USA argument za koniecznością wymuszonego przejęcia kontroli nad Grenlandią.