Upadek dronów w Łatgalii na Łotwie

08.05.2026

7 maja we wschodniej części Łotwy rozbiły się dwa bezzałogowe statki powietrzne, które nadleciały z przestrzeni powietrznej Rosji. W związku z incydentem zapowiedziano utworzenie oddziałów wyposażonych w drony przechwytujące, a także wzmocnienie obrony powietrznej na wschodzie kraju.

Jeden z dronów uderzył w pusty zbiornik paliwowy w bazie paliw w okolicach Rzeżycy, a kolejny jest poszukiwany w okolicach miejscowości Viļāni (Wielony), na zachód od Rzeżycy. Głównodowodzący Narodowych Sił Zbrojnych Łotwy generał Kaspars Pudāns poinformował, że systemy nie wykryły pierwszego z dronów. W odpowiedzi na zagrożenie łotewskie siły zbrojne (SZ) chcą do końca miesiąca stworzyć grupy reagowania wyposażone w drony przechwytujące. Upadek drona w Rzeżycy spowodował też wezwanie ze strony partii opozycyjnych do odwołania urzędującego ministra obrony Andrisa Sprūdsa, którego oskarża się o niedopełnienie obowiązków. Premier Evika Siliņa zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu odbędzie rozmowę z ministrem na temat incydentu i wydatkowania środków przeznaczanych przez rząd na obronę. Sam Sprūds zaznaczył, że bierze pełną odpowiedzialność za błędy i uszanuje decyzję Sejmu, jeśli dojdzie do głosowania nad jego odwołaniem. Ewentualne odwołanie ministra na kilka miesięcy przed planowanymi wyborami parlamentarnymi może stanowić poważny problem wizerunkowy dla obecnej koalicji rządzącej. Incydent potwierdził słabość obrony powietrznej Łotwy w zakresie zwalczania ataków dronowych. Zgodnie z zapowiedziami płynącymi zarówno z łotewskich SZ, jak i Sejmu państwo musi jak najszybciej zwiększyć swoje zdolności do wykrywania wszelkich naruszeń przestrzeni powietrznej i reagowania na nie.

AUTOR: Tomasz Zduńczyk

 

O wcześniejszych upadkach dronów w krajach bałtyckich pisał Filip Bryjka.