Ukraińskie ataki na krymską logistykę
Ukraińskie uderzenia na infrastrukturę transportową Krymu zwiększają koszty rosyjskiej okupacji i mogą dotknąć także rosyjskich cywilów, w tym turystów przyjeżdżających na półwysep.
11 czerwca br. nastąpiła kulminacja prowadzonych od początku miesiąca ukraińskich ataków na kluczowe dla logistyki mosty prowadzące na Krym. Na północy półwysep połączony jest z lądem wąskimi przesmykami i przeprawami drogowymi w okolicach Armiańska, Czonharu i Geniczeska, a na wschodzie Mostem Krymskim, który po uszkodzeniach zadanych w 2022 r. wciąż ma limitowaną przepustowość dla ruchu towarowego. Ponadto Rosja ma ograniczone możliwości wykorzystania transportu morskiego ze względu na zagrożenie ze strony ukraińskich środków rażenia, a lotniczy pozostaje kosztowny i nie jest w stanie zastąpić połączeń lądowych. Ataki ukraińskie utrudniają logistykę, co przekłada się na okresowe niedobory paliwa oraz problemy z dostępnością części towarów, w tym spożywczych, co ma szczególne znaczenie w sezonie turystycznym. Dla rosyjskich władz i społeczeństwa Krym ma znaczenie przede wszystkim symboliczne – jest dowodem „normalizacji” okupacji. Utrudnienia odczuwane przez turystów (wg danych rosyjskich w 2025 r. było ich ponad 6 mln) mogą osłabiać ten przekaz i wpływać na społeczne postrzeganie kosztów wojny. Ukraińskie ataki nie są jednak w stanie doprowadzić do całkowitej izolacji półwyspu. Głównym zadaniem jest więc zakłócenie dostaw i podnoszenie kosztów administracji okupanta. Jest to też kolejny krok w ukraińskiej polityce ograniczania znaczenia militarnego Krymu dla Rosji.

O konsekwencjach ukraińskiego ataku na Most Krymski w 2022 r. pisała Anna Maria Dyner
O ukraińskich działaniach na Morzu Czarnym pisały Anna Maria Dyner i Maria Piechowska


