UE przyjęła 20. pakiet sankcji wobec Rosji
Pakiet z 23 kwietnia br. stanowi wyraźny sygnał, że UE utrzymuje presję gospodarczą na Rosję mimo trudnej sytuacji na rynku energii i czasowego złagodzenia sankcji USA.
Kluczowe znaczenie odgrywają sankcje energetyczne, mające zmniejszyć rosnące od marca dochody Rosji ze sprzedaży węglowodorów, napędzane napięciami w cieśninie Ormuz. UE objęła restrykcjami 36 rosyjskich firm energetycznych, w tym cztery spółki zależne Łukoilu prowadzące rafinerie i dwie platformy naftowe na Morzu Kaspijskim. Rozszerzyła listę statków tzw. floty cieni o 43 jednostki (do łącznie 632) oraz wprowadziła zakaz świadczenia usług konserwacyjnych dla rosyjskich tankowców LNG i lodołamaczy oraz usług terminalowych LNG. Ze względu m.in. na niedobory ropy w skali globalnej UE nie zdecydowała się na wprowadzenie zakazu usług morskich, który najmocniej uderzyłby w eksport rosyjskiej ropy. Pakiet wzmacnia działania wobec podmiotów pomagających omijać sankcje – objęto nimi instytucje finansowe z Azerbejdżanu, Kirgistanu i Laosu, terminal Karimun w Indonezji oraz dostawców komponentów dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego z Chin, ZEA, Uzbekistanu, Kazachstanu i Białorusi. Po raz pierwszy UE zakazała także eksportu wybranych produktów podwójnego zastosowania do państwa trzeciego (Kirgistanu). Wprowadzono też zakaz transakcji z rosyjskimi usługodawcami kryptoaktywów oraz z użyciem RUBx i cyfrowego rubla. Ograniczenia handlowe obejmują wymianę wartą ok. 895 mln euro, dotyczącą m.in. importu metali, chemikaliów i minerałów krytycznych.

O ofensywie sankcyjnej państw zachodnich wobec Rosji pisali Elżbieta Kaca i Tymon Pastucha
