Szwajcarzy odrzucają limit wielkości populacji państwa
W referendum 14 czerwca br. obywatele Szwajcarii odrzucili inicjatywę „Nie dla 10-milionowej Szwajcarii! (Inicjatywa na rzecz zrównoważonego rozwoju)” większością 54,8% głosów, przy frekwencji 58,87%. Dowodzi to niechęci szwajcarskiego społeczeństwa do radykalnej polityki migracyjnej.
Przedmiotem referendum było wyhamowanie szybkiego przyrostu populacji Szwajcarii. Wzrosła ona bowiem, głównie poprzez imigrację, z 7,3 mln w 2002 r. do 9,1 mln mieszkańców pod koniec ubiegłego roku. Aby ich liczba nie przekroczyła 10 mln przed 2050 r., propozycja zakładała – bezprecedensowe na światową skalę – wpisanie limitu mieszkańców do konstytucji. Jeśli osiągnęliby oni liczbę 9,5 mln, organy władzy wykonawczej (Rada Federalna) i ustawodawczej (Zgromadzenie Federalne) zobowiązane byłyby do zaostrzenia polityki azylowej, zasad łączenia rodzin oraz rewizji współpracy z zewnętrznymi podmiotami. Wypowiedzenie przez Szwajcarię umowy z UE o swobodnym przepływie osób wykluczyłoby to państwo również ze strefy Schengen oraz z systemu dublińskiego. Referendum miało na celu także wzmocnienie jej inicjatora – opozycyjnej, skrajnie prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) – najliczniejszej frakcji w izbie niższej parlamentu (67 z 200 miejsc), utożsamiającej imigrację z presją m.in. na mieszkalnictwo i usługi publiczne. Narracji tej przeciwstawiła się Rada Federalna, odwołując się m.in. do humanitarnych tradycji państwa oraz zagrożenia izolacją międzynarodową w razie sukcesu inicjatywy. Przeciwne były jej także kręgi biznesowe, wskazujące na jej negatywny wpływ na rynek pracy i handel.
%E2%80%9D.jpg)
O modelu szwajcarskim w stosunkach z UE pisali analitycy PISM
