Stany Zjednoczone luzują embargo na wenezuelską ropę

18.02.2026

Dalsze złagodzenie sankcji nałożonych na sektor naftowy Wenezueli odbywa się przy utrzymaniu kontroli USA nad zakresem dopuszczonych transakcji i inwestycji.

13 lutego OFAC wydał dwie nowe licencje generalne (nr 49 i 50), które umożliwiają firmom takim jak Chevron, BP, Shell, Eni czy Repsol realizację transakcji finansowych związanych z handlem ropą z Wenezueli oraz zawieranie przez firmy kontraktów inwestycyjnych z wenezuelskim koncernem PDVSA. Licencje wprowadzają zakaz współpracy wobec podmiotów z Chin, Rosji i Iranu. Nowe regulacje, w połączeniu z licencjami wydanymi w styczniu, oznaczają istotne poluzowanie dotychczasowego embarga. Branżowe szacunki wskazują, że może to przełożyć się na wzrost produkcji ropy w Wenezueli o 100–500 tys. baryłek dziennie (bd), wobec poziomu ok. 800 tys. bd w grudniu 2025 r. Dodatkowym impulsem jest ułatwiony dostęp do amerykańskich rozcieńczalników, kluczowych dla wydobycia ciężkiej ropy (dopuszczone w styczniu). Mimo tych zmian perspektywy pełnego odbudowania potencjału produkcyjnego Wenezueli pozostają ograniczone. Kraj wciąż zmaga się z wieloletnim niedoinwestowaniem infrastruktury naftowej, niestabilnością polityczną oraz wysokim poziomem korupcji. Czynniki te zniechęcają część zagranicznych inwestorów i sprawiają, że powrót do poziomu produkcji sprzed sankcji – 2,5 mln bd w 2016 r. – jest mało realny w średnim okresie. Wpływ złagodzenia embarga na globalny rynek ropy będzie ograniczony, gdyż udział Wenezueli w światowej podaży wynosi ok. 1%.

Analiza przygotowana we współpracy z Marią Kaczmarską

O znaczeniu i implikacjach interwencji USA w Wenezueli pisali Andrzej Dąbrowski, Szymon Zaręba i Bartłomiej Znojek