Siły malijsko-rosyjskie odbiły Kidal
Zdominowany przez tuareskich separatystów Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) ogłosił, że wycofuje się z miasta pod presją ataków z powietrza. Siły junty malijskiej i wspierający ich rosyjski Korpus Afrykański odzyskują inicjatywę na froncie.
Choć wydarzenie nie przesądza jeszcze o wyniku wojny, ma głębokie znaczenie symboliczne. Kidal, najdalej na północ położona stolica prowincji w Mali, przez lata był uznawany za centrum tuareskiego separatyzmu. Przez większą część ostatniej dekady pozostawał poza zasięgiem władz państwowych. Odzyskały go one z pomocą Grupy Wagnera w listopadzie 2023 r., by ponownie utracić w kwietniu br., w wyniku ofensywy FLA i dżihadystów z powiązanej z Al-Kaidą koalicji JNIM. Dominowały wówczas oceny, że dni malijskiej junty i wspierających ją Rosjan (obecnie: Korpusu Afrykańskiego) są policzone. Reżim jednak przetrwał, opanował sytuację wokół stolicy, a następnie przystąpił do odrabiania strat. Odbicie Kidalu jest tego najbardziej dobitnym przykładem, który poprawi morale sił rządowych. W ostatnich dniach prowadziły one też bombardowania baz rebeliantów w Tinzaouaten na granicy z Algierią. Z pewnością ułatwieniem było tu niedawne porozumienie władz malijskich i algierskich. Algieria wcześniej sprzyjała separatystom tuareskim, jednak w lipcu br. oba państwa przywróciły normalne relacje i współpracują dla stabilizacji pogranicza.
