Rosjanin prezydentem Osetii Południowej
Rosyjski obywatel Marat Kambołow został wybrany na prezydenta Osetii Południowej, uzyskując niemal 85% głosów przy ponad 82-procentowej frekwencji. W ten sposób Kreml przejął bezpośredni zarząd nad gruzińskim separatystycznym regionem.
Przedterminowe wybory odbyły się po rezygnacji Ałana Gagłojewa ze stanowiska prezydenta tzw. rejonu cchinwalskiego, który na początku lat 90. XX w. ogłosił niepodległość, uznaną przez Rosję w 2008 r. po wojnie z Gruzją. Pod koniec czerwca br. Gagłojew został doradcą prezydenta Rosji Władimira Putina, a obowiązki prezydenta Osetii Płd. przejął Kambołow, który wcześniej został jej premierem. Kambołow jest rosyjskim obywatelem pochodzącym z Osetii Północnej (republiki autonomicznej wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej), jednak przed wyborami uzyskał również obywatelstwo Osetii Płd. Dotychczas był urzędnikiem federalnym. Jego kandydaturę umożliwiły zmiany prawne z maja br., które pozwoliły obywatelom Rosji obejmować stanowiska państwowe w Osetii Płd. Wraz z jego wyborem zwiększy się bezpośredni wpływ Rosji na nieuznawane państwo, którego budżet niemal w całości jest przez nią finansowany. Podpisany w maju br. traktat o zacieśnieniu sojuszniczej współpracy przewiduje dalszą integrację prawną, gospodarczą, energetyczną i transportową Osetii Południowej z Rosją. UE, podobnie jak Gruzja, nie uznaje wyborów i ocenia działania Rosji jako umacnianie kontroli nad separatystycznym podmiotem oraz krok w kierunku jego możliwej przyszłej aneksji.
O wycofaniu uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej przez Nauru pisała Stefania Kolarz
