Rosja wobec Grenlandii - życzliwość w zamian za Ukrainę i inwestycje

20.01.2026

Dążenie administracji Donalda Trumpa do przejęcia Grenlandii przez USA spotkało się z życzliwą reakcją Rosji.

15 stycznia br., podczas uroczystości przyjmowania listów uwierzytelniających od ambasadorów, Władimir Putin wypowiedział się na temat globalnego bezpieczeństwa, ale pominął kwestię Grenlandii i Arktyki. Jednak już w styczniu 2025 r., w arktycznym Murmańsku, stwierdził, że jest to sprawa Danii i USA, niedotycząca Rosji. Obecnie rosyjski MSZ nawołuje jedynie do przestrzegania prawa międzynarodowego i nieeskalowania konfliktu, zaś rosyjska propaganda zachowuje życzliwość wobec USA i za kryzys obwinia państwa UE. Wyłącznie środowiska nacjonalistyczno-prawosławne nawołują do ochrony Grenlandii.

Aneksja Grenlandii przez USA, a nawet wysuwanie takich gróźb jest korzystne dla Rosji. Włącza bowiem USA do grona mocarstw, które realizują swoje interesy siłą militarną i tworzą strefy wpływów, co jest zgodne z rosyjskim pojmowaniem relacji międzynarodowych. Kwestia naruszenia integralności terytorialnej Danii przez USA rozbija jedność NATO, którego likwidacja stanowi długofalowy cel Rosji. Życzliwość wobec ambicji Donalda Trumpa stanie się dodatkowym argumentem na rzecz przyjęcia przez USA rosyjskich warunków zawieszenia broni na Ukrainie i rozpoczęcia rosyjsko-amerykańskich projektów wydobywczych w Arktyce, zwłaszcza dotyczących minerałów ziem rzadkich. To ostatnie włączyłoby na powrót Rosję w łańcuch produkcji i dostaw nowych technologii, natomiast jeszcze bardziej wykluczało UE z rozmów na temat Ukrainy.