Rosja próbuje ingerować w proces wyborczy w Armenii

17.03.2026

Armeńskie władze odrzuciły propozycję rosyjskiej pomocy dla ormiańskich uchodźców z Karabachu, podejrzewając, że będzie ona służyła ingerencji w czerwcowe wybory parlamentarne.

Pomoc ta miała być realizowana przez rosyjskie organizacje non profit, m.in. Rosyjski Dom i Eurazję. Pierwsza z nich została objęta sankcjami UE po pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 r. Druga znana jest z ingerencji w referendum w 2024 r. dotyczącego integracji Mołdawii z UE. Ponadto armeńska grupa Niezależny Obserwator poinformowała, że jedna z opozycyjnych prorosyjskich partii miała zarezerwować ogromną ilość busów na 7 czerwca, czyli dzień wyborów, w celu przewożenia nimi do lokali wyborców – członków ormiańskiej diaspory – z Rosji, jak i z gruzińskiej prowincji Dżawachetia zamieszkiwanej przez ormiańską mniejszość. Najpewniej miało chodzić o ugrupowanie Silna Armenia armeńsko-rosyjskiego oligarchy Samwela Karapetiana. Od wielu miesięcy sztucznie tworzone pseudomedia i podmioty na platformach społecznościowych atakują armeńskie władze, oskarżając je o zaprzedanie Armenii Turcji, Azerbejdżanowi i Zachodowi oraz kreując rzekome skandale korupcyjno-obyczajowe z udziałem premiera Nikola Paszyniana, członków jego rodziny i współpracowników. Celem Rosji jest zwycięstwo prorosyjskiej opozycji i tym samym wstrzymanie prozachodniego zwrotu w polityce zagranicznej Armenii. W ostatnim sondażu partia Paszyniana Umowa Obywatelska cieszy się poparciem 26% wyborców, a Silna Armenia 12%.