Rezygnacja prezydenta Paragwaju i próba jego osądzenia

06.11.2026

Rządzący od sierpnia 2023 r. Santiago Peña 5 listopada br. złożył rezygnację w związku ze skandalem dotyczącym banku Ueno, z którym był blisko powiązany. Próbował uniknąć impeachmentu, ale Izba Deputowanych jednogłośnie wszczęła tę procedurę.

Od 3 listopada trwały protesty Paragwajczyków, po tym jak Bank Centralny przejął niewypłacalny bank Ueno, blokując dostęp do depozytów ok. 3 mln klientom (liczba mieszkańców kraju to ok. 6,5 mln). Peña, reprezentujący konserwatywną Partię Colorado, jeszcze w ub.r. posiadał udziały w holdingu Ueno, a za jego kadencji do banku trafiły środki z różnych instytucji publicznych, w tym z państwowego systemu emerytalnego. Ponadto na prezesa Banku Centralnego nominował szefa Financiera Uono, poprzednika upadłego banku. 3 listopada złożył on rezygnację na żądanie Peñi. Presję na głowę państwa zwiększyły zapowiedź impeachmentu ze strony opozycji oraz poparcie tego kroku przez lidera Partii Colorado i byłego prezydenta, Horacio Cartesa. 5 listopada Kongres odrzucił rezygnację prezydenta i otworzył drogę do jego osądzenia – prokurator generalny wszczął trzy postępowania karne przeciwko prezydentowi. Peña był dotąd jednym z największych stronników Donalda Trumpa wśród latynoamerykańskich przywódców – jego rząd m.in. umożliwił tymczasowe stacjonowanie żołnierzy USA w kraju. Paragwaj jako jedyny w Ameryce Południowej utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Tajwanem, choć Chiny próbują to zmienić. Atrakcyjność inwestycyjna tej najmniejszej gospodarki Mercosuru zwiększyła się dzięki polityce rządu Peñi, ale obecna afera może zaszkodzić tym osiągnięciom.