Premier Andy Burnham otwiera nowy etap brytyjskiej debaty o UE
Burnham wykorzystał konferencję Partii Pracy 29 września br. do zapowiedzi rewizji długoterminowych relacji Wielkiej Brytanii z UE. Powrót kwestii europejskiej do brytyjskiej debaty zaostrzy rywalizację na coraz bardziej rozdrobnionej scenie partyjnej i może ponownie uczynić stosunek do integracji europejskiej jedną z głównych osi podziału.
Premier uznał brexit za wydarzenie, które przyniosło więcej szkód niż korzyści, i zapowiedział, że przed planowanym na koniec roku szczytem UE – Wielka Brytania przedstawi różne warianty przyszłych relacji z UE. 30 września br. nie wykluczył odejścia od ograniczeń dotyczących członkostwa w jednolitym rynku i unii celnej, które zostały zaakceptowane przez Keira Starmera w manifeście wyborczym z 2024 r. Za ponownym przystąpieniem do UE opowiadają się liberalni demokraci i zieloni. Propozycja premiera spotkała się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem brytyjskiej prawicy. Liderka konserwatystów Kemi Badenoch ostrzegła przed wznowieniem sporów o brexit, zaś Nigel Farage uznał zmianę stanowiska labourzystów za szansę dla Partii Reformy na wzmocnienie pozycji wśród wyborców popierających brexit. Powrót debaty europejskiej daje Burnhamowi możliwość konsolidacji elektoratu lewicowego wokół jego partii w obliczu prognozowanych poważnych trudności z wyłonieniem większości parlamentarnej w następnej kadencji. Debata może jednak pogłębić fragmentację sceny politycznej – laburzyści będą konkurować z Partią Reformy i konserwatystami o część elektoratu popierającego brexit, a z Liberalnymi Demokratami i Zielonymi – o wyborców opowiadających się za zbliżeniem z UE.


