Partia Reformy przygotowuje się do rywalizacji z rządem Burnhama
3–5 września br. odbył się doroczny kongres Partii Reformy, podczas którego przedstawiła ona zarys programu na pierwsze 100 dni swoich ewentualnych rządów. Wysiłki na rzecz zwiększenia wiarygodności programowej ugrupowania Nigela Farage’a są odpowiedzią na poprawę notowań rządzącej Partii Pracy po objęciu przywództwa przez Andy’ego Burnhama.
Burnham próbuje odbudować poparcie dla laburzystów poprzez działania zmniejszające koszty życia, m.in. zniesienie VAT na energię elektryczną dla gospodarstw domowych i ograniczenie od przyszłego roku ceny pojedynczego biletu komunikacji publicznej do 2 funtów. Skalę zmiany polityki gospodarczej określi jednak pierwszy budżet nowego rządu, planowany na 28 października. Rosnące koszty obsługi długu ograniczają możliwość jednoczesnego finansowania polityki społecznej, mieszkalnictwa i obronności. W tych okolicznościach Partia Reformy wykorzystuje okazję do przedstawiania się jako przyszłe ugrupowanie rządzące. Podczas kongresu Farage zawarł z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordanem Bardellą porozumienie o planowanym odsyłaniu do Francji migrantów przepływających przez kanał La Manche, a Robert Jenrick zapowiedział redukcję wydatków socjalnych o 50 mld funtów. Pozycję ugrupowania podważają jednak kontrowersje dotyczące jego finansowania, silnie zależnego od darczyńców z sektora kryptowalut. Rywalizacja polityczna będzie zaostrzała brytyjską debatę o migracji, choć zdolność Farage’a do przejęcia władzy będzie coraz bardziej zależała od wiarygodności jego programu gospodarczego i struktur partyjnych.
O wzroście poparcia dla sił antyestablishmentowych w polityce brytyjskiej pisał Przemysław Biskup
