Państwa GCC dotkliwie odczuwają konsekwencje wojny w Iranie
W wyniku uszkodzeń po irańskim ostrzale Arabia Saudyjska wstrzymała prace rafinerii w Ras Tanura, a Katar zawiesił produkcję skroplonego gazu ziemnego. Coraz dotkliwsze zniszczenia infrastruktury zwiększają koszty dla państw regionu.
Intensywne ataki dronów i bombardowania dotykają państwa Zatoki, dotychczas uważane – w szczególności przez ich własne społeczeństwa – za wyjątkowo bezpieczne. Rządy arabskie znajdują się pod rosnącą presją, żeby odpowiedzieć na ataki Iranu. Wzrasta też ryzyko przypadkowej eskalacji. Dołączenie do wojny byłoby jednak ryzykowne – zaangażowanie własnych sił zbrojnych nie stanowi gwarancji szybkiego zakończenia konfliktu, na co wcześniej mogli liczyć główni regionalni sojusznicy Stanów Zjednoczonych. Rozszerzenie koalicji antyirańskiej o państwa Zatoki wiązałoby się z jeszcze większymi stratami materialnymi na ich terenie, licznymi ofiarami, w tym cywilnymi, i długoterminowymi zakłóceniami łańcuchów dostaw. Konsekwencje gospodarcze i wizerunkowe dla kluczowych sektorów w Zatoce – energetycznego, logistycznego, ale również turystycznego czy technologicznego – już teraz są dotkliwe, a eskalacja i przedłużenie działań wojennych tylko je pogorszy. Niewykluczona jest też destabilizacja wewnętrzna, w szczególności w państwach z licznymi społecznościami szyickimi, jak Bahrajn czy Arabia Saudyjska.
.png)