Opcja kurdyjska w podejściu USA i Izraela do Iranu

06.03.2026

4 marca br. CNN ujawniła plany wsparcia CIA dla bojówek irańskich Kurdów działających z irackiego Kurdystanu. Ugrupowania te mogą zostać z powodzeniem wykorzystane jako taktyczna dywersja wobec irańskiego reżimu, ale nie zastąpią braku klarownej strategii USA wobec Iranu i zorganizowanej opozycji w tym państwie.

Medialne doniesienia, choć zdementowane przez rzeczniczkę Białego Domu, zostały uwiarygodnione przez serię rozmów telefonicznych Donalda Trumpa z liderami irackiego Kurdystanu i Mustafą Hidżrim z Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu (KDPI). Kurdowie stanowią 10% populacji Iranu (92 mln). Tydzień przed rozpoczęciem nalotów Izraela i USA na Iran pięć ugrupowań ogłosiło powstanie Koalicji Sił Politycznych Irańskiego Kurdystanu. Wśród nich tylko KDPI dysponuje lekko uzbrojoną milicją (powyżej tysiąca ludzi), która od ponad trzech dekad prowadzi partyzantkę wobec władz w Teheranie. Jednak nawet lepsze uzbrojenie i organizacja KDPI przyczynią się jedynie do lokalnych i taktycznych sukcesów przeciwko władzom w Teheranie. Sposobem na szybkie wzmocnienie sił kurdyjskich mogłoby być natomiast pojawienie się doświadczonych ochotników kurdyjskich z Iraku, Syrii i Turcji. Organizując opór Kurdów, CIA może odciągnąć część sił bezpieczeństwa Iranu, które mimo intensywnych ataków z powietrza muszą skupić się na stabilności reżimu i sukcesji władzy po Alim Chamenei. Aktualnie zapleczem dla operacji specjalnych, dronów bojowych i ratowania pilotów z USA i Izraela może być też autonomia kurdyjska w Iraku, która jest celem bardziej intensywnych ataków rakietowych i dronowych Iranu. Pomoc irańskich i irackich Kurdów dla USA jest jednak krytykowana przez obecny rząd w Bagdadzie, będący pod silnym wpływem szyitów i sympatyków Iranu. Rosnąca współpraca wywiadów USA i Izraela z irańskimi Kurdami budzi też niepokój rządu Turcji, tradycyjnie obawiającego się scenariusza zjednoczenia wszystkich Kurdów na obszarze Bliskiego Wschodu. W przeciwieństwie do Izraela, jak dotąd USA nie rozwinęły jednak trwałych sojuszy z separatystami kurdyjskimi, pozwalając np. na atakowanie ich przez siły rządowe Iraku czy ataki i lokalną interwencję Turcji w Syrii. Dla przyszłości Iranu kluczowe pozostaje wyłonienie się sił antysystemowych w samym Teheranie, a nie sił separatystycznych lub autonomicznych na peryferiach kraju.