Okręty USA zapewnią bezpieczeństwo żeglugi tankowców przez cieśninę Ormuz
Ochrona zapewniona przez siły marynarki, połączona z politycznymi i finansowymi gwarancjami od rządu USA, ma gwarantować bezpieczeństwo dostaw i zachęcać do ich kontynuacji. Ma to przeciwdziałać dalszym wzrostom cen ropy i paliw.
Decyzją prezydenta Donalda Trumpa okręty marynarki USA mają zapewniać bezpieczeństwo żeglugi tankowców przez cieśninę Ormuz, gwarantując ciągłość dostaw ropy. Jak dotąd amerykańskich okrętów na Bliskim Wschodzie jest mniej niż podczas inwazji na Irak w 1991 i 2003 r. Są to dwie grupy bojowe lotniskowców z niszczycielami rakietowymi i okrętami podwodnymi. Fizyczne wzmacnianie bezpieczeństwa żeglugi ma być poszerzone o ubezpieczenia dla armatorów, zapewnianych przez Międzynarodową Korporację Finansowania Rozwoju (federalny bank rozwoju). W ten sposób Stany Zjednoczone chcą przeciwdziałać dalszym wzrostom cen ropy Brent i WTI na globalnych rynkach, przekładających się na ceny paliw, w tym w samych USA. W pierwszych sześciu dniach operacji średnia cena galonu benzyny wzrosła z 3 dol. do 3,25 dol., a w kolejnych tygodniach sięgnąć może nawet 3,5 dol. Ochrona zapowiedziana przez Trumpa najprawdopodobniej nie obejmie gazowców – przerwy w dostawach gazu z Bliskiego Wschodu (głównie Kataru) nie wpłyną negatywnie na USA, które całe zapotrzebowanie pokrywają z własnego wydobycia. Utrudnienia te skutkują już jednak wzrostem cen kontraktów terminowych w Azji i Europie, a zmniejszenie dostaw może napędzić popyt na krótkoterminowe dostawy spotowe LNG od amerykańskich dostawców, zwiększając konkurencję.

O ograniczeniach w wojnie Izraela i USA z Iranem pisał Marcin Andrzej Piotrowski
.jpg)
