Obchody 9 maja w Mińsku

11.05.2026

Podobnie jak w Moskwie, tegoroczne obchody dnia zwycięstwa w Mińsku miały ograniczony charakter, co wskazuje na niewielkie zdolności Białorusi do prowadzenia samodzielnej polityki pamięci.

Alaksandr Łukaszenka tradycyjnie uczestniczył najpierw w uroczystościach w Moskwie, a wieczorem w Mińsku złożył kwiaty pod Pomnikiem Zwycięstwa. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie pokoju (wyliczając straty, jakie Europa i Białoruś poniosły w trakcie II wojny światowej). Jednocześnie jako potencjalnych wrogów wskazał państwa szargające pamięć o bohaterach wielkiej wojny ojczyźnianej, jak np. Litwa. Łukaszenka odniósł się też do prac prokuratorów, którzy nadzorują śledztwa związane z ludobójstwem narodu białoruskiego m.in. w trakcie II wojny. Słowa te jednoznacznie wskazują, że można się spodziewać zaostrzenia polityki historycznej prowadzonej przez Białoruś (a także przez Rosję), w tym kolejnych zarzutów kierowanych m.in. pod adresem Polski (niektórzy proreżimowi historycy podkreślają, że ziemie zachodniej Białorusi były okupowane przez II RP, która prowadziła tam politykę wynaradawiania i wyzysku). Brak defilady sprzętu – choć białoruskie władze miały możliwość jej zorganizowania – demonstruje z kolei znaczne uzależnienie od Rosji i obawy o pokazanie samodzielności w polityce pamięci, co jeszcze kilka lat temu Łukaszenka starał się udowodnić, m.in. organizując paradę w 2020 r. w czasie pandemii COVID-19 czy hucznie otwierając w 2015 r. Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Mińsku.