Niepokoje wokół Somalilandu

27.01.2026

Uznanie w grudniu ub.r. przez Izrael niepodległości Somalilandu uruchomiło ciąg niebezpiecznych procesów w Rogu Afryki, z których każdy grozi eskalacją i pogłębieniem konfliktów międzyetnicznych.

Sąsiednie Dżibuti tradycyjnie współpracowało z nieuznawaną Republiką Somalilandu. Jednak po uznaniu jej przez Izrael przy wsparciu Zjednoczonych Emiratów Arabskich władze Dżibuti, obawiając się wzrostu wpływów tych państw, wstrzymały wydawanie paszportów przedstawicielom Somalilandu i zamroziły ich konta bankowe. W samym Dżibuti nasiliła się rebelia grupy partyzanckiej FRUD reprezentującej Afarów, największą grupę etniczną kraju, która wbrew linii władz wykonywała gesty proizraelskie i sympatyzujące z Somalilandem. Liczy ona na obalenie władzy prezydenta Ismaila Omara Guelleha i zmianę polityki kraju. Z kolei rząd Guelleha sam nie wyklucza interwencji w nominalnie należącej do Somalilandu prowincji Awdal, z którą graniczy Dżibuti. Trwają tam walki rebeliantów z somalijskiego klanu Issa przeciwko siłom somalilandzkim. Możliwa jest tu powtórka scenariusza z Laas Caanood, gdzie po walkach w 2023 r. lokalne siły wyparły władze Somalilandu i utworzyły własną administrację. Dziś to Stan Północno-Wschodni w ramach Somalii, a rząd w Mogadiszu ściąga tam wojska do możliwej konfrontacji z Somalilandem. Napięcia powoduje też sprzeciw czołowych muzułmańskich duchownych z Somalilandu i Somalii właściwej przeciw związkom z Izraelem i ewentualnemu wykorzystaniu kraju jako miejsca wysiedlenia Palestyńczyków.