Łotewska operacja Vilkatis na granicy z Białorusią
W odpowiedzi na natężenie presji migracyjnej ze strony Białorusi rząd łotewski podjął decyzję o rozmieszczeniu dodatkowych sił na granicy z tym państwem. Łotwa przewiduje przetestowanie nowych rozwiązań i taktyk przeciwdziałania nielegalnej migracji, a także większą koordynację działań z partnerami z regionu, w tym z Polską.
Premier Andris Kulbergs ogłosił, że operacja „Vilkatis” rozpocznie się 11 sierpnia br. i potrwa do końca miesiąca. W jej czasie na granicy operować mają wzmocnione siły wojskowe i policyjne, które będą mieć wsparcie m.in. śmigłowców. Całość działań będzie koordynowana przez Centrum Zarządzania Kryzysowego przy Kancelarii Państwowej. Łotwa przewiduje także większe zaangażowanie swoich służb specjalnych w działania rozpoznawcze związane m.in. ze zwalczaniem grup przemytniczych. Na obszarze przygranicznym ma dojść do szerszego niż do tej pory użycia dronów. Jednocześnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Łotwy ma zapewnić większą koordynację działań wymierzonych w przemytników i ograniczających wtórne przepływy migracyjne z partnerami z regionu, przede wszystkim z Polską, Litwą oraz Estonią. Operacja „Vilkatis” ma także stanowić test dla stosowanych obecnie rozwiązań służących zapobieganiu nielegalnej migracji i pozwolić na ich udoskonalenie. Będzie ona mieć wpływ na zwiększenie zdolności łotewskich służb w przeciwdziałaniu białoruskim i rosyjskim działaniom hybrydowym. Użycie większej liczby dronów może rozwiązać problemy kadrowe, z jakimi mierzy się łotewska Straż Graniczna, a także inne służby mundurowe. Zdecydowane działania łotewskich władz mogą też wpłynąć na notowania wyborcze w trwającej kampanii przed wyborami parlamentarnymi – jednymi z najważniejszych jej tematów są problem migracji oraz bezpieczeństwo wschodniej granicy. Natomiast ograniczenie możliwości przerzutu migrantów przez granicę z Łotwą może sprowokować Białoruś do zmiany kierunku nacisku np. na litewski bądź polski.
