Kontrowersje na świecie i w USA co do prawnych aspektów ataku na Iran

03.03.2026

Nielegalny z perspektywy prawa międzynarodowego atak USA i Izraela na Iran stawia w niezręcznym położeniu amerykańskich sojuszników żądających poszanowania go m.in. przez Rosję wobec Ukrainy.

Atak narusza zakaz użycia siły wyrażony w Karcie Narodów Zjednoczonych i zwyczajowy zakaz agresji zawarty w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 3314 z 1974 r. Iran ma prawo do samoobrony wynikające z art. 51 Karty, ale przekroczył je, świadomie atakując przy okazji część państw arabskich, oraz złamał wobec nich oba wymienione zakazy. Rozwój sytuacji potwierdza faktyczną utratę mocy obowiązującej prawnomiędzynarodowego zakazu użycia siły zbrojnej przynajmniej na obszarze Bliskiego Wschodu. To pokłosie niewystarczająco energicznych reakcji państw – indywidualnie i w ramach ONZ – na jej używanie przez różnych aktorów w regionie w ostatnich latach. Ze względu na powiązania sojusznicze z USA i krytyczny stosunek do represyjnego irańskiego reżimu UE i państwa demokratyczne (poza Hiszpanią, a w mniejszym stopniu Belgią i Finlandią) wstrzymują się od jego wyraźnej krytyki, skupiając się na potępieniu odpowiedzi Iranu. Wykorzystają to propagandowo Chiny i Rosja. Atak krytykują też amerykańscy Demokraci jako wypowiedzenie wojny bez wymaganej przez konstytucję USA zgody Kongresu, zwłaszcza że wojną nazwali go prezydent Donald Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth. Jednak ocena obecnych działań będzie zależna od ich czasu trwania i skali – ataki na Iran w 2025 r. czy na Wenezuelę w 2026 r. nie zostały tak zakwalifikowane.