Kolejne negocjacje w sprawie Ukrainy bez przełomu
Po rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem i spotkaniu w Mar-a-Lago z Wołodymyrem Zełenskim 28 grudnia br. Donald Trump ogłosił znaczący postęp w uzgodnieniach „planu pokojowego” dla Ukrainy i zapowiedział dalsze rokowania. W ich przebiegu kluczową rolę będzie jednak odgrywała Rosja.
Spotkanie w Mar-a-Lago było trzecią tegoroczną rozmową prezydentów USA i Ukrainy. Poprzedziły je negocjacje delegacji USA z przedstawicielami Ukrainy i Rosji, jakie odbyły się odpowiednio 19 oraz 20 i 21 grudnia w Miami. Po tych rozmowach prezydent Zełenski 24 grudnia opublikował 20-punktowy plan zakończenia wojny, w którym opisane zostały m.in. przyszłe gwarancje bezpieczeństwa USA i państw europejskich dla Ukrainy. W dokumencie, który był przedmiotem uzgodnień na spotkaniu Trumpa i Zełenskiego, zapisano też deklarację, że Ukraina zostanie członkiem UE, i wskazano mechanizmy mające przyspieszyć odbudowę tego państwa. Najważniejsze i najtrudniejsze do uzgodnienia były jednak punkty dotyczące kwestii terytorialnych, w tym ustalenia przyszłej linii rozgraniczenia i ewentualnego wycofania ukraińskich wojsk z kontrolowanej przez nie części Donbasu. Kwestie te – jak po spotkaniu podkreślił Zełenski – powinny być przedmiotem referendum, a brak rozstrzygnięcia w tej sprawie nie pozwolił na ogłoszenie sukcesu negocjacyjnego. Bezpośrednio przed spotkaniem z Zełenskim Trump odbył telefoniczną rozmowę z Putinem, w trakcie której uzgodnili utworzenie dwóch grup roboczych w celu rozwiązania konfliktu na Ukrainie – ds. bezpieczeństwa i ds. gospodarki. Z komunikatów opublikowanych po zakończeniu rozmowy można wywnioskować, że dla Rosji kluczowa jest obecnie decyzja Ukrainy o wycofaniu wojsk z Donbasu. W najbliższych tygodniach odbędą się kolejne rokowania, jednak o ostatecznym kształcie ewentualnego porozumienia zdecyduje Putin, który obecnie nie jest skłonny do jakichkolwiek kompromisów i oczekuje dalszych ustępstw ze strony Ukrainy.
