Kolejne duże ćwiczenia sił NATO z dronami taktycznymi klasy FPV

24.08.2026

W sierpniu br. media opisały ćwiczenia, podczas których siły USA w Niemczech poniosły wysokie straty w wyniku symulowanych ataków dronów. Manewry wykazały potrzebę realistycznych ćwiczeń sił lądowych NATO oraz dalszego wprowadzania dronów taktycznych do szkoleń i służby, a także ich zwiększonej produkcji przez USA i Europę.

Manewry „Combined Resolve-2026” były sprawdzianem dla 1. Dywizji Kawalerii USA, której brygady rotują w Europie i wzmacniają wschodnią flankę NATO. Były to już trzecie, większe i relacjonowane przez media ćwiczenia, w których zarządzono pauzy. Podczas manewrów zasadniczą rolę odegrali operatorzy z Ukrainy z dronami klasy FPV (First Person-View). Straty sił USA były na tyle wysokie i szybkie, że zarządzono przywrócenie do gry wcześniej wyeliminowanej jednostki pancernej. Taki przebieg ćwiczeń odzwierciedla realia wojny Rosji z Ukrainą. Produkowane masowo drony odpowiadają za większość strat w ludziach i sprzęcie, ponieważ kontrolują głęboką na 15–20 km ,,strefę śmierci” wzdłuż linii frontu. Poza tym zasięgiem ważne są też cięższe drony z amunicją i ładunkami do bombardowań pozycji, zaplecza i sprzętu Rosjan. Wojna ujawniła bardzo szybkie zmiany w technologii, oprogramowaniu i taktyce użycia FPV. O ile w 2022 r. służyły one głównie jako środek rozpoznania, to obecnie pozwalają Ukrainie neutralizować przewagę Rosji w artylerii i ludziach. Z kolei ćwiczenia sił lądowych NATO pokazały potrzebę zmian taktyki i zwiększenia realizmu szkoleń. Przejrzystość pola walki wymuszona przez drony FPV sprawia, że każdy żołnierz i pododdział musi opanować metody maskowania, umacniania pozycji i rozproszenia. Siły NATO potrzebują ponadto większego nasycenia swoich jednostek środkami walki elektronicznej i kinetycznego zwalczania dronów. W tym kontekście problemem wszystkich państw Sojuszu jest jednak wolne tempo i mała skala produkcji FPV, zwłaszcza na tle osiągnięć przemysłów Ukrainy, Rosji i Chin.