Irlandzka prezydencja zaproponowała zmniejszony budżet UE
Propozycja z 10 października zakłada zmniejszenie nowego budżetu UE na lata 2028–2034 o 141 mld euro (8%) względem projektu Komisji Europejskiej. Podejście to, przedstawiane jako kompromisowe, spotkało się ze znaczącą krytyką, co może oznaczać dalsze przedłużenie się negocjacji budżetowych.
Irlandia zaproponowała obniżenie wysokości budżetu do 1,62 bln euro. Cięcia dotyczą głównie Funduszu na rzecz Konkurencyjności (75 mld euro), mającego m.in. pobudzić rozwój gospodarczy Unii, działu Globalna Europa (38 mld euro), który ma finansować m.in. pomoc rozwojową i humanitarną, a także kosztów administracji UE (10 mld euro). Zmiany te są próbą wyjścia naprzeciw postulatom tzw. państw oszczędnych (w tym Niemiec), które krytykowały zaproponowany przez KE budżet jako zbyt wysoki. Z kolei o kompromisie wobec państw tworzących grupę tzw. przyjaciół polityki spójności (17 państw, w tym m.in. Polska i Włochy) ma świadczyć pozostawienie bez zmian środków przeznaczonych na politykę spójności oraz rolną. Był to jeden z powodów, dla którego propozycję prezydencji skrytykowały państwa oszczędne – niemiecki kanclerz jeszcze w czerwcu br. miał się domagać obniżenia ogólnej kwoty o 400 mld euro. Są one ponadto niezadowolone ze zmniejszenia nakładów na Fundusz na rzecz Konkurencyjności. Przyjaciele polityki spójności we wspólnym oświadczeniu skrytykowali z kolei cięcia, argumentując, że mogą one uniemożliwić realizację priorytetów unijnych. Reakcje na irlandzką propozycję wskazują zatem na wysokie prawdopodobieństwo przedłużania się negocjacji, przez co może nie udać się osiągnąć porozumienia w tej sprawie do końca 2026 r., czyli wbrew założeniom m.in. przewodniczącego Rady Europejskiej António Costy.
