Iran sprzeciwia się budowie Szlaku Trumpa w Armenii

29.12.2025

Ali Akbar Welajati, główny doradca Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei, skrytykował budowę korytarza transportowego łączącego dwie części Azerbejdżanu przez terytorium Armenii. Iran obawia się pojawienia się sił NATO u swoich północnych granic.

Decyzja o powstaniu połączenia transportowego pod nazwą Szlak Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu została zapisana w tzw. deklaracji waszyngtońskiej podpisanej w sierpniu ub.r. przez premiera Armenii i prezydenta Azerbejdżanu pod patronatem Donalda Trumpa. W budowę i późniejszą obsługę infrastruktury mają zostać włączone obok armeńskich firmy amerykańskie. Nadzór nad szlakiem sprawować ma Armenia. Będzie również odpowiadała za kontrolę paszportową i celną. Ma to odróżniać realizowany projekt od koncepcji tzw. zangezurskiego korytarza transportowego forsowanego przez Azerbejdżan, który zakładał jego eksterytorialność, na co kategorycznie nie zgadzała się Armenia. Jednak z udziału USA niezadowolony jest Iran. Obawia się wzrostu ich wpływów w regionie i możliwości pojawienia się amerykańskich żołnierzy (a tym samym NATO) u swoich granic, jak również utrudnień w handlu z Armenią, a dalej z Rosją (szlak ma przebiegać wzdłuż granicy armeńsko-irańskiej). Władze Armenii próbują uspokajać irańskich partnerów, jednak powodzenie projektu będzie zależało od zwycięstwa partii rządzącej Nikola Paszyniana w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych oraz rzeczywistego zaangażowania się w niego Amerykanów.