Iran dąży do utrzymania opłat za przepływ cieśniną Ormuz po wojnie

11.06.2026

Utworzenie przez Iran specjalnej agencji do pobierania opłat za przepływ cieśniną i jego obecne negocjacje w tej sprawie z położonym po jej drugiej stronie Omanem potwierdzają determinację Iranu do utrzymania tych opłat na stałe.

Zgodnie z informacjami medialnymi utworzona w maju br. Agencja ds. Cieśniny Perskiej pobiera ok. 2 mln dol. od każdego statku w zamian za gwarancję bezpieczeństwa podczas przepływu cieśniną. Narusza to prawo bezpłatnego przejścia tranzytowego cieśninami morskimi zagwarantowane wszystkim statkom Konwencją o prawie morza z 1982 r. (UNCLOS). Chociaż Iran nie jest jej stroną, przez lata akceptował stworzony przez nią stan rzeczy i zmiana jego podejścia rodzi zasadną krytykę m.in. państw arabskich Zatoki Perskiej, Korei Płd., Japonii, UE czy USA. Ostatnie wypowiedzi m.in. wiceministra spraw zagranicznych Kazema Gharibabadiego sugerują, że irańskie władze dążą do legitymizacji sytuacji – negocjując z Omanem (stroną UNCLOS) zasady przyszłych wspólnych opłat nie za sam tranzyt, lecz za usługi świadczone w związku z przepływem i koniecznością ochrony środowiska w rejonie cieśniny. Pozwala na to wyjątek przewidziany w art. 42 UNCLOS, ale by np. nawigacja pilotażowa czy eskorta były legalne, musiałyby być dobrowolne, inaczej stanowiłyby bowiem ukrytą opłatę za przepływ i niekorzystny precedens możliwy do powtórzenia na innych szlakach wodnych. Być może dlatego prezydent USA Donald Trump, sprzeciwiając się planowi wspólnych opłat, posuwa się nawet do sugestii użycia siły wobec Omanu.