Historyczne zwycięstwo LDP w wyborach parlamentarnych w Japonii
W przyspieszonych wyborach parlamentarnych w Japonii, które przeprowadzono 8 lutego, rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP) odniosła historyczne zwycięstwo, uzyskując większość (2/3) miejsc w izbie niższej parlamentu. Wzmocniony mandat społeczny umożliwi rządowi premier Takaichi Sanae realizację postulatów dotyczących m.in. zwiększenia potencjału obronnego Japonii i otworzy drogę do zmiany jej konstytucji.
Kim Kyung-Hoon / Reuters / Forum
Dlaczego doszło do wyborów?
W październiku ub.r. Takaichi została przewodniczącą LDP i premierem Japonii. Sformułowała nową koalicję z prawicową Nippon Ishin no Kai, porzucając 26-letnią współpracę z buddyjską partią Komeito. Do zwykłej większości 233 miejsc w 465-osobowej Izbie Reprezentantów brakowało rządowi jednego miejsca (LDP: 198, Ishin: 34), co wymagało zabiegania o głosy opozycji w forsowaniu inicjatyw ustawodawczych. Główną motywacją decyzji premier z 23 stycznia o rozwiązaniu niższej izby parlamentu była chęć odzyskania przez LDP większości utraconej w wyborach w 2024 r. Premier Japonii chciała przekuć własną wysoką popularność (60–70%) na wynik swojej partii. Zależało jej też na wzmocnieniu ugrupowania, któremu przewodzi, względem innych prawicowych partii, zyskujących w ostatnich miesiącach kosztem LDP (co było widoczne zwłaszcza w przegranych przez LDP wyborach do Izby Radców – wyższej izby parlamentu – w lipcu 2025 r.).
Jaki jest wynik wyborów i co zdecydowało o zwycięstwie LDP?
LDP zdobyła 316 miejsc, uzyskując samodzielną większość 2/3 (310), co nie udało się żadnej partii w powojennej historii Japonii. Wraz z Ishin (36) posłowie koalicji zajmują aż ¾ miejsc w izbie. Wybory były ogromną porażką Centrowego Sojuszu Reform, stworzonego w ostatnich miesiącach przez Konstytucyjną Partię Demokratyczną (do wyborów największą partię opozycyjną w izbie) i Komeito. Choć uzyskał on najlepszy wynik spośród partii opozycyjnych (49), to równocześnie stracił aż 123 miejsca. Frekwencja wyniosła 56,26%, a rekordowe 27 mln Japończyków skorzystało z procedury wczesnego głosowania.
Na korzyść LDP działała przede wszystkim duża popularność premier. Takaichi przekonała konserwatywnych wyborców, zawiedzionych LDP w ostatnich latach, oraz młodszą część społeczeństwa (m.in. dzięki skutecznej kampanii w mediach społecznościowych) do głosowania na największą partię. Skutecznie odwróciła uwagę wyborców od nadal nierozwiązanych skandali korupcyjnych. LDP umiejętnie wykorzystała też nasiloną od listopada ub.r. presję Chin na Japonię, która jest reakcją na wypowiedzi Takaichi na temat wsparcia Tajwanu. W obliczu chińskich nacisków większość obywateli skonsolidowała się wokół partii rządzącej.
Co wynik wyborów oznacza dla japońskiej polityki wewnętrznej?
Historyczna wygrana LDP umożliwi jej swobodną realizację programu politycznego. Większość 2/3 miejsc pozwala kontrolować wszystkie komisje parlamentarne i odrzucać weto Izby Radców, w której LDP jest w mniejszości (101 miejsc w 248-osobowej izbie, do tego koalicyjna Ishin ma 19 miejsc). W perspektywie krótkoterminowej rząd skoncentruje się na przygotowaniu budżetu. Będzie on zakładał m.in. zwiększone wydatki na 17 sektorów strategicznych (m.in. sztuczna inteligencja, półprzewodniki, surowce krytyczne, przemysł obronny, cyberbezpieczeństwo), służące wzmocnieniu bezpieczeństwa ekonomicznego kraju, i zawieszenie podatku konsumpcyjnego na żywność w celu obniżenia kosztów życia.
W dłuższej perspektywie uzyskana większość pozwoli rządowi na rozpoczęcie procesu zmiany konstytucji, zwłaszcza art. 9 i statusu Sił Samoobrony. Potrzeba do tego większości 2/3 w obu izbach i zatwierdzenia przez społeczeństwo w ogólnokrajowym referendum. Koalicja zamierza przedstawić projekt zmian do końca marca. Z uwagi na brak większości w Izbie Radców rząd będzie szukał poparcia dla zmian wśród partii opozycyjnych – reformę ustawy zasadniczej popiera np. Demokratyczna Partia Ludowa (DPFP).
Jak zwycięstwo LDP wpłynie na politykę zagraniczną i bezpieczeństwa Japonii?
Wzmocnienie koalicji rządzącej przełoży się na zdynamizowanie prac nad zmianami w polityce bezpieczeństwa Japonii. Premier ogólnikowo zapowiada dalsze zwiększanie wydatków na obronność (w tym roku mają wynieść 2% PKB) i złagodzenie ograniczeń eksportu uzbrojenia. Podtrzymuje też gotowość aktualizacji dokumentów strategicznych (Strategii bezpieczeństwa narodowego i Strategii obrony narodowej) do końca roku. Zapowiada też rozbudowę zdolności wywiadowczych i kontrwywiadowczych.
W polityce zagranicznej należy spodziewać się kontynuacji dotychczasowego kursu rządu Takaichi. Będzie on rozwijać współpracę z administracją Donalda Trumpa, ponieważ liczy na utrzymanie amerykańskich zobowiązań sojuszniczych i wynegocjowanie korzystnych dla japońskiego biznesu warunków inwestycji w USA. Okazją do przedyskutowania tych tematów będzie zapowiedziana na 19 marca wizyta Takaichi w USA. Aby nie polegać wyłącznie na USA i wiarygodnie równoważyć wpływy Chin w Indo-Pacyfiku, Japonia będzie rozwijać partnerstwa z państwami regionu, takimi jak Korea Płd., Filipiny i Australia. Takaichi podtrzymuje wolę „konstruktywnych i stabilnych relacji” z ChRL, ale ich poprawa będzie zależała od zmiany konfrontacyjnego stanowiska Chin. Koncentracja premier na potrzebie zwiększenia roli Japonii w wymiarze bezpieczeństwa będzie skłaniać ją do zacieśniania współpracy z NATO. Japonia podtrzyma też wsparcie Ukrainy w walce z rosyjskim agresorem, czego przejawem jest kolejna transza pomocy humanitarnej i technicznej na 2026 r. o wartości 6 mld dol.

.png)
