Gruzja przeszkodą w integracji Armenii z UE
Nikol Paszynian, premier Armenii, po raz pierwszy w otwarty sposób przyznał, że zamrożony dialog polityczny między Gruzją a UE negatywnie wpływa na perspektywę zbliżenia jego państwa z Unią. Nadal jednak unikał otwartej krytyki autorytarnych władz Gruzji.
W trakcie swojego wystąpienia w Parlamencie Europejskim 11 marca br. premier Paszynian zaapelował do gruzińskich władz i UE o rozwój konstruktywnych bilateralnych relacji, które są istotne zarówno dla samej Gruzji, jak i Armenii. Argumentował, że decyzje obu państw związane z akcesją do UE wzajemnie na siebie oddziałują. Przypomniał, że armeński parlament przegłosował ustawę inicjującą proces akcesji do UE po tym, jak Gruzja otrzymała status państwa kandydującego do członkostwa. Wypowiedź Paszyniana poprzedziła jego wizyta w Gruzji na początku marca br., która przebiegła w pozytywnej atmosferze. Armeńskie władze pomimo braku otwartej krytyki autorytarnych rządów Gruzińskiego Marzenia są zaniepokojone ich antyzachodnim charakterem. Paszynian ma świadomość, że UE traktuje południowokaukaskie republiki jako jedną całość. Jego rząd od ponad dwóch lat prowadzi wielowektorową politykę zagraniczną mającą na celu zmniejszenie zależności od Rosji i znalezienie nowych zagranicznych partnerów. Zawieszenie integracji Gruzji z UE oznacza mniejsze szanse na przyspieszenie zbliżenia Armenii z UE, co jest istotne dla Paszyniana w kontekście czerwcowych wyborów parlamentarnych, w których zmierzy się on z prorosyjską opozycją.
O wysiłkach armeńskich władz na rzecz zbliżenia z Zachodem pisał Wojciech Wojtasiewicz
