Francja z opóźnieniem przyjęła budżet na 2026 rok

04.02.2026

Zapewni on Francji finansową stabilność, jednak proces jego uchwalenia (premier zastosował kontrowersyjny art. 49 ust. 3 konstytucji) wskazuje na dalsze problemy rządu z prowadzeniem spójnej polityki, spowodowane brakiem stabilnego poparcia w Zgromadzeniu Narodowym.

Premier Sébastien Lecornu, rozpoczynając swoją misję we wrześniu ub.r., zobowiązał się do niestosowania art. 49 ust. 3 konstytucji. Pozwala on rządowi przyjąć ustawę bez głosowania w parlamencie, pod warunkiem że nie zostanie wobec niego uchwalone wotum nieufności w ciągu następujących 48 godzin. Deklaracja Lecornu, że nie będzie używał art. 49, miała mu zjednać poparcie Partii Socjalistycznej (PS), która ten mechanizm uchwalania prawa uznawała za antydemokratyczny. Ostatecznie jednak panujący w Zgromadzeniu Narodowym impas wokół kształtu przyszłego budżetu spowodował, że także w ramach PS zaczęto przychylnie patrzeć na możliwość jego przyjęcia tą metodą. Zgłoszone wota nieufności (skierowane de facto przeciw budżetowi) nie zostały uchwalone ze względu na brak poparcia ugrupowań centroprawicowych oraz właśnie socjalistów (żeby zapewnić sobie ich przychylność w budżecie, uwzględniono część ich postulatów, np. zawieszenie reformy emerytalnej). Cały proces wskazał na nieskuteczność podjętej przez Lecornu próby zmiany podejścia do Zgromadzenia Narodowego. Liczył on, że przeniesienie ciężaru prac nad ustawą budżetową (oraz odpowiedzialności za jej nieuchwalenie) do parlamentu zmobilizuje zasiadające tam ugrupowania do wypracowania wspólnego tekstu budżetu, bez konieczności uciekania się do instrumentów takich jak art. 49.

O systemowych czynnikach wpływających na brak stabilności we francuskim parlamencie pisał Tomasz Zając