Dymisja Joe Kenta najpoważniejszym wyłomem w otoczeniu Trumpa w sprawie Iranu

20.03.2026

Interwencja jest niepopularna wśród ogółu Amerykanów, ale nie osłabiła poparcia dla Trumpa w elektoracie MAGA. Odejście szefa Narodowego Centrum Antyterrorystycznego Joe Kenta 17 marca ujawniło jednak napięcia w otoczeniu prezydenta.

Rezygnacja Kenta – wysokiego rangą urzędnika i bliskiego współpracownika Tulsi Gabbard, dyrektor wywiadu narodowego (DNI) – jest jak dotąd najpoważniejszym sprzeciwem z wnętrza administracji wobec wojny z Iranem. Swoje odejście Kent uzasadnił oceną, że Iran nie stwarzał nieuchronnego zagrożenia dla USA, a Waszyngton został wciągnięty do wojny pod presją Izraela, co podważa argumentację Białego Domu. Gabbard podczas przesłuchania w Senacie 18 marca unikała potwierdzenia takiego stanowiska i w ogóle jednoznacznej oceny zagrożenia, stwierdzając, że została ona pozostawiona prezydentowi. O nieuchronności zagrożenia ze strony Iranu przekonywał natomiast dyrektor CIA John Ratcliffe. Zarazem w badaniu Ipsos dla Quincy Institute i „The American Conservative” 76% wyborców Trumpa z 2024 r. poparło decyzję o wojnie z Iranem, a 71% deklarowało utrzymanie poparcia po trzech tygodniach konfliktu. Jednocześnie 58% sprzeciwia się wysłaniu wojsk lądowych. Oznacza to, że choć wojna ukazała wyłom w administracji i opór niektórych komentatorów środowiska MAGA, najbardziej lojalny elektorat Trumpa pozostaje mu wierny. W razie przedłużania się konfliktu, w tym rozszerzenia zaangażowania i kolejnych ofiar, nie można wykluczyć pogłębienia sporów w otoczeniu prezydenta.