Decyzje o wyborach w Palestynie
Prezydent Mahmud Abbas ponownie przesunął termin wyborów prezydenckich, tym razem na 2027 r., i zadeklarował przeprowadzenie wyborów legislacyjnych w listopadzie br. Nie gwarantuje to jednak reaktywacji procesów demokratycznych w Palestynie.
Pierwotnie Abbas zapowiedział przeprowadzenie wielokrotnie przekładanych palestyńskich wyborów (ostatnie prezydenckie odbyły się w 2005 r., parlamentarne w 2006 r.) w ciągu roku od zakończenia wojny w Strefie Gazy. Nominalnie nastąpiło ono w październiku 2025 r., jednak wciąż trwa tam konflikt o niskiej intensywności, izraelska okupacja i pat w kwestii rozbrojenia Hamasu. Mimo tych okoliczności w kwietniu w części Strefy przeprowadzono wybory samorządowe, wygrane przez Fatah. Na przeprowadzenie głosowań naciskają partnerzy zewnętrzni, m.in. UE, uzależniając od nich przyszłą pomoc dyplomatyczno-finansową.
Kolejne odsunięcie w czasie wyborów prezydenckich pozwala na dalszą konserwację układu władzy skupionego wokół prezydenta, czemu służył m.in. kongres generalny Fatahu w maju br. Także zapowiedziane w czerwcu zmiany prawa wyborczego są obliczone na utrzymanie dominacji Fatahu względem alternatywnych sił politycznych. Perspektywy na przeprowadzenie wyborów – niezbędnych dla wzmocnienia palestyńskich instytucji i społeczeństwa – pozostają wciąż wątpliwe. Izrael zablokuje przeprowadzenie ich we Wschodniej Jerozolimie, co może być – ponownie – użyte jako pretekst do odwołania całości. Przeprowadzenie ich w Strefie Gazy bez jakiejś formy układu z Hamasem również pozostaje niepewne.
Więcej o sytuacji władz Autonomii Palestyńskiej w biuletynie Michała Wojnarowicza

